O proroczych snach mówi się już od wieków. Ale jak to w końcu jest? Może nam się przyśnić przyszłość, czy nie? Uznałem, że nadszedł czas, aby odpowiedzieć na to pytanie.

sny proroczeNiestety, ale tak się składa, że przed napisaniem tego artykułu nie miałem żadnych doświadczeń ze snami proroczymi. Owszem słyszałem pewne historie, ale nie sprawdziłem tego na własnej skórze, więc wolałem wstrzymać się z ostateczną opinią na ten temat.

W końcu postanowiłem przeprowadzić eksperymenty na własną rękę i tak zdobyć rozeznanie w temacie. Wyniki były szokujące… ale zacznijmy od początku.

Logiczne tłumaczenie

Na początku próbowałem wytłumaczyć na zdrowy rozum przypadki przewidywania przyszłości.

Pierwsze tłumaczenie – analiza przeszłości. Każdy z nas ma ogromną bazę wiedzy, którą zgromadził przez wszystkie lata swojego życia. Poddając analizie sytuacje z przeszłości, możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość. Opieramy się tutaj na naszych przypuszczeniach i przeczuciach.

Drugie tłumaczenie – zwykłe prawdopodobieństwo. Każdej nocy śnimy wiele snów. Dlatego istnieje pewne prawdopodobieństwo, że w końcu przyśni nam się coś, co w najbliższej przyszłości się sprawdzi.

Trzecie tłumaczenie – wymuszanie przyszłości. Nasze myśli tworzą rzeczywistość. Jeśli coś siedzi w podświadomości to prędzej czy później stanie się prawdą. Inaczej mówiąc możesz chcieć zostać strażakiem i w końcu mieć sny, że gasisz płomienie i ratujesz ludzi. Ostatecznie Twoje sny mogą się spełnić i rzeczywiście zostaniesz strażakiem gaszącym płomienie.

Czwarte tłumaczenie – wskazówki podświadomości. Większość informacji, które do tej pory zdobyliśmy znajduje się w podświadomości, do której rzadko mamy dostęp. Podczas snu zmysły fizyczne zostają ograniczone, a my kierujemy uwagę do naszego wnętrza. Podświadomość zaczyna wyrzucać różne informacje, analizy i interpretacje. W ten sposób możemy otrzymać pomysł, na który byśmy nie wpadli na jawie.

Tak wyglądały moje początkowe tłumaczenia. Jednak to mi nie wystarczyło. Zacząłem badać sprawę głębiej.

Poszukiwanie odpowiedzi

“Jest rzeczą dla nas zupełnie oczywistą, że jasnowidzenie jak i prekognicja nie istnieją. (…) jasnowidztwo i prekognicja nie mogą w takim świecie mieć miejsca. Problem w tym, że jednak mają miejsce. Istnieją zbyt solidne dowody naukowe na ich istnienie, by ich istnienie zanegować.”

Lawrence LeSHAN – badacz zjawisk paranormalnych

Zanim rozpocząłem swój eksperyment uznałem, że dobrze będzie najpierw zapoznać się z literaturą na ten temat. Szukałem niezwykłych historii i niewytłumaczonych przypadków przewidywania przyszłości. Im więcej czytałem na ten temat, tym bardziej byłem przekonany, że jednak można przewidzieć przyszłość. Przejdę teraz do omówienia kilku ciekawych przypadków.

Chris Robinson

Człowiek który przewiduje przyszłość korzystając przy tym ze świadomych snów. Przeprowadzono z nim wiele eksperymentów, które potwierdzają jego zdolności. Dodałem kiedyś na ten temat artykuł z filmikiem: Śniący jasnowidz.

Nikola Tesla

Geniusz, którego stawiam na równi z Leonardem Da Vinci. Pomijając jego niezwykły umysł i zdolności, potrafił także przewidywać przyszłość.

W 1890 roku przeczuwał katastrofę kolejową. Dlatego uniemożliwił podróż pociągiem swojemu przyjacielowi, co uratowało mu życie, bo pociąg rzeczywiście się wykoleił.

W 1912 roku przewidział zatonięcie Titanica. Jeden z jego znajomych posłuchał rady i oddał bilet na statek, drugi nie posłuchał i popłynął. Już nie wrócił. Tesla przewidział też wybuch pierwszej i drugiej wojny światowej. Wszystkich wizji dokonywał wchodząc w odmienne stany świadomości podobne do snu.

Krzysztof Jackowski

Słynny polski jasnowidz, który zajmuje się odnajdywaniem zaginionych osób. Ma ogromną skuteczność, która została udokumentowana. Często pomaga policji w rozwiązywaniu spraw kryminalnych. Co prawda, nie dokonuje swoich wizji we śnie, tylko na jawie, ale jego działania przynajmniej potwierdzają możliwość czerpania informacji pozazmysłowych.

Edgar Cayce

Jasnowidz, który dokonywał interpretacji snów, pomagając ludziom w różnych sprawach życiowych jak np. zdrowie, finanse, związki itp. Potrafił przewidzieć kursy akcji i położenie pól naftowych, dzięki czemu stał się milionerem. Zasłynął z prawie stuprocentowej trafności swoich prognoz i wizji.

Sny wygrywających

Jedna z książek, do której też zajrzałem to “Sny wygrywających”. Poruszana jest tam kwestia interpretacji snów i historia ludzi, którzy dorobili się w ten sposób dużych pieniędzy. Obstawiali zakłady na wyścigach konnych, czerpiąc wiedzę ze swoich snów. Sny często zawierały wskazówki co do konia, który miał wygrać.

Wyśnione liczby

Słyszałem anegdotę o kobiecie, która bardzo chciała wygrać w Lotto. Po jakimś czasie zaczęły jej się pojawiać sny o liczbach, ale niestety nie były one właściwe. Mimo to kobieta się nie poddawała. Po kilku miesiącach miała sen, w którym usłyszała mężczyznę wyczytującego wylosowane liczby w telewizji. Zapamiętała pięć liczb, a co do ostatniej nie miała pewności. Skreśliła kupon i czekała na wyniki. I co się okazało? Trafiła piątkę. Wszystkie liczby ze snu okazały się prawidłowe.

Mój eksperyment

Po zdobyciu i przeanalizowaniu całej zdobytej wiedzy, wciąż nie byłem w 100% przekonany, czy przewidywanie przyszłości jest możliwe. Jednak zauważyłem, że wiele elementów się powtarza, a fragmenty układanki składają się w jedną całość. To miało dla mnie sens. A przynajmniej tak dużo sensu, że warto było przeprowadzić własne testy.

Postanowiłem, że celem mojego eksperymentu będzie próba przewidzenia liczb w Lotto. Co prawda nigdy nie chciałem wygrać w Lotto (opisałem to w artykule: Dlaczego NIE chcę wygrać w Lotto?), ale postanowiłem zaryzykować wygraną dla dobra nauki :)

Zacząłem od inkubacji snu o wygranych liczbach. Po prostu za dnia i przed zaśnięciem myślałem o tym, że otrzymam liczby we śnie. Zwykła autosugestia.

Grałem w sumie przez tydzień, od soboty do soboty. Wyszły więc 4 losowania. Puszczałem liczby z moich snów, obstawiając za każdym razem tylko dwa zakłady (liczby z danego dnia i dnia poprzedniego).

Muszę powiedzieć, że wyniki mocno mnie zaskoczyły. W pierwszą sobotę trafiłem trójkę. We wtorek nie trafiłem nic. W czwartek ZNOWU trójkę. W sobotę tylko dwójkę. Czyli dwie trójki i jedna dwójka w ciągu tygodnia. Wcześniej nigdy w życiu nie trafiłem trójki, a teraz dwie prawie po kolei!

Ale czy to coś oznacza? Być może nie jest to 100% dowód na to, że przewidziałem przyszłość. Ktoś może powiedzieć, że to mógł być zwykły przypadek. Zgadzam się. Dlatego nie chcę nikogo przekonywać, że to coś więcej niż przypadek.

Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że COŚ W TYM JEST. Wszystko czego się dowiedziałem na temat przewidywania przyszłości + moje eksperymenty sprawiły, że nie mogę jednoznacznie zaprzeczyć, że nie istnieją sny prorocze. Według mnie istnieją.

Mam jeszcze jeden argument. Niedawno miałem sen o tym, że leżałem na ziemi i byłem ranny w kolano. Dzień później poszedłem grać w piłkę. Podczas jednej akcji, zderzyłem się z kolegą i stłukłem sobie kolano. Przez trzy dni mnie bolało. Znów przypadek? Warto zaznaczyć, że gram w piłkę dwa razy w tygodniu i bardzo rzadko zdarzają mi się takie długotrwałe kontuzje. Trudno się powstrzymać od stwierdzenia, że miałem proroczy sen. A takich snów, które potem okazywały się prawdą, miałem już bardzo wiele.

Wnioski

Przez ostatnie tygodnie zdobyłem sporą wiedzę na temat przewidywania przyszłości. Czy mogę na tej podstawie wyciągnąć jakieś wnioski? Tak. Przede wszystkim: sny są czymś więcej, niż sądzimy. Nie są tylko przypadkowym zlepkiem obrazów. Ich treść ma znaczenie. Z czegoś wynika i czemuś służy. Sny mogą zawierać informacje dotyczące czegoś więcej, niż udało nam się zdobyć za pomocą fizycznych zmysłów. Mogą ujawniać przyszłość.

Według mnie jeszcze raczkujemy, jeśli chodzi o świat snu. Jest jeszcze ogrom tajemnic do poznania. Być może okaże się, że dzięki snom odkryjemy drugi wszechświat. Taki, w którym czas nie istnieje, a przyszłość dzieje się teraz.

Może sny nauczą nas, że nie jesteśmy tylko kupą mięsa napędzaną wyczerpującą się baterią. Kto wie. Jest jeszcze wiele do okrycia, dlatego wciąż będę prowadził własne badania i eksperymenty, a może kiedyś pomogę w znalezieniu odpowiedzi.

Artur Wójtowicz