SSILD – Senses Initiated Lucid Dream | Świadome Śnienie ;

SSILD – Senses Initiated Lucid Dream

Ostatnio dowidziałem się o jednej, mało znanej technice na wywołanie świadomego snu. Jest ona zaskakująco prosta i według wielu osób niesamowicie skuteczna!

Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej technice. Dopiero niedawno otrzymałem maila, który mnie na nią naprowadził. Aby nie opowiadać, o czym był mail zamieszczam jego treść poniżej:

—–

Witaj Arturze.

W tym mailu chciałbym zapytać się ciebie, czy kiedykolwiek słyszałeś lub próbowałeś techniki Senses Initiated Lucid Dream, zwanej potocznie SSILD. Została ona opracowana na dreamviews.com i na jakimś chińskim forum o świadomym śnieniu. Wyniki były zdumiewające: Pewien student w ciągu bodajże 80 dni miał 300 świadomych snów! Zainteresowało się nim grono oneironautów na psajko.fora.pl (w tym ja) i w ciągu 3 godzin przetłumaczyłem ją. Oto tłumaczenie:

http://www.psajko.fora.pl/techniki,2/ssild,6642.html

(Jestem Golabek, po prostu Szwarceneger wkleił to tłumaczenie)

Po przetłumaczeniu od razu wziąłem się do testowania i rzeczywiście, pierwszej nocy miałem FA, drugiej i trzeciej LD :)

I tutaj pojawia się moja prośba: Czy mógłbyś udostępnić tę technikę i opisać na swoim blogu swiadomesnienie.pl? Chcielibyśmy, aby jak najwięcej osób się o niej dowiedziało, szczególnie ci, którzy pragną doświadczyć LD a im nie wychodzi, ponieważ ta technika jest na prawdę BANALNA.

Pozdrawiam
Krzysiek

—–

Czy mógłbym odmówić? Zapoznałem się z opisem tej techniki oraz z komentarzami na forum.

Na początku chciałem dać tłumaczenie, które wykonał Golabek, bo to kawał dobrej roboty. Jednak w oparciu o oryginale źródło tekstu, postanowiłem sam wszystko na nowo przetłumaczyć, bo pierwotne tłumaczenie brzmiało trochę jak prosto z Translatora Google :) Było też niekompletne, więc umieściłem także pominięte treści. Dodałem również trochę rzeczy od siebie, aby całość miała ręce i nogi.

Tak więc już bez ociągania przedstawiam Ci opis tej techniki.

—–

Senses Initiated Lucid Dream – opis techniki

autor: CosmicIron, tłumaczenie: Artur Wójtowicz

Wstęp

Ucząc świadomego śnienia początkujących, zdałem sobie sprawę, że wiele popularnych metod ma ten sam, fundamentalny problem. A konkretnie, wszystkie techniki wymagają dużego nakładu pracy. Na przykład, standardowe techniki WILD wymagają odpowiedniej relaksacji, co już samo w sobie jest trudnym tematem. Innym przykładem są afirmacje. Jak wykonać je efektywnie? Wszyscy wiemy, że samo wymawianie mantr, na wiele się nie zda. Niektórzy próbują wizualizacji, oddychania lub innych sposobów.

Potrzebujemy metody, która będzie skuteczna dla każdego. Dlatego powstała technika SSILD. Wielu ludzi, szczególnie początkujących, uczestniczyło w testowaniu tej nowej metody. Po kilku miesiącach otrzymaliśmy setki relacji o sukcesie. W przeciwieństwie do niektórych technik, które działają wyłącznie na początku, osoby korzystające z SSILD zgłaszają jej stałą skuteczność, nawet przy długotrwałym stosowaniu. Wielu nauczyło się dzięki niej wywoływać na co dzień LD i OBE.

Technika SSILD posiada wiele podobieństw do innych metod świadomego śnienia, takich jak WILD, MILD itp. Tak naprawdę to możesz uznać SSILD jako pochodną tych metod. Możesz ją po prostu uznać za starą metodę z nową nazwą, albowiem różni się nieznacznie od innych technik. Również nie jestem pewien, czy ta nazwa nie została już gdzieś indziej użyta, więc jeśli była to proszę dać mi znać, żebym mógł ją zmienić na jakąś inną.

Teoria

Nie wiemy dokładanie, dlaczego SSILD działa. Jeden z użytkowników zauważył, że metoda posiada pewne podobieństwa do techniki autohipnozy, wprowadzonej przez żonę dr Miltona H. Ericksona, Betty Erickson. Inna teoria mówi, że przez częste stymulowanie poszczególnych zmysłów, w stanie podobnym do transu – zapewniamy naszemu umysłowi i ciału odpowiednie warunki, które nadają się do zastosowania technik DILD, WILD, lub OBE.

Niezależnie od teorii, jest niezwykle ważne, aby pamiętać, że SSILD to nie WILD. Chociaż wielu użytkowników zgłaszało udaną próbę wejścia w LD/OBE bez utraty świadomości, to ta metoda jest równie skuteczna podczas DILD. W rzeczywistości, zdecydowanie polecam użytkownikom, aby traktowali ją wyłącznie jako technikę DILD, w celu wykorzystania jej w jak najbardziej efektywny sposób.

Artur Wójtowicz: Techniki DILD (Dream Initiated Lucid Dream), to takie, które powodują uświadomienie się we śnie. Czyli najpierw idziemy spać, potem coś nam się śni i dopiero pojawia się myśl: „O, to przecież sen!”. Techniki WILD (Wake Initiated Lucid Dream), polegają na wejściu do snu bez utraty świadomości.

Krok 1 – Wybierz właściwą porę

Najlepiej jest ćwiczyć po 4-5 godzinach snu. Dla zwiększenia efektu możesz połączyć SSILD z techniką WBtB, jednak nie jest to konieczne. Nie wykonuj tej techniki, gdy kładziesz się wieczorem spać, bo nie będzie działać! Jedynym wyjątkiem są popołudniowe drzemki, ponieważ wtedy wchodzimy bezpośrednio w fazę REM.

Artur Wójtowicz: Nie zgodzę się co do tych drzemek. Według moich doświadczeń oraz doświadczeń wielu innych osób wynika, że podczas drzemki wcale nie wchodzi się od razu w fazę REM. Co prawda możemy osiągnąć REM szybkiej niż zwykle – pod warunkiem, że organizm jest wypoczęty (ma mniejsze zapotrzebowanie na NREM) lub brakuje mu snu REM. 

Krok 2 – Obserwuj zmysły

Powtórz następujące procedury 4-5 razy. Nie rób zbyt wielu powtórzeń, nawet jeśli nie czujesz żadnej różnicy. Pamiętaj, że nie robisz WILD’a. Ty po prostu przygotowujesz grunt pod LD lub OBE, które mają nastąpić później. Jeśli wykonasz za dużo powtórzeń, istnieje ryzyko, że nie będziesz mógł zasnąć, co zaprzepaści Twoje starania.

a) Wzrok

Zamknij oczy i wpatruj się w ciemność za powiekami przez 15-20 sekund. Postaraj się wyłapać jakiekolwiek kolory, światła lub obrazy, ale nie wysilaj mięśni oczu. Jeśli nie widzisz nic oprócz ciemności, to też jest OK. Pamiętaj, nie staramy się wywoływać snu będąc obudzonym, więc nie rób niczego na siłę. Jest całkowicie w porządku, nawet jeśli nic nie czujesz.

b) Słuch

Słuchaj odgłosów w uszach przez 15-20 sekund. Są szanse, że będziesz słyszeć trochę lekkiego buczenia lub brzęczenia. Sprawdź, czy możesz usłyszeć te dźwięki wyraźniej. Jeśli nic nie słyszysz, to też w niczym nie przeszkadza.

c) Dotyk

Zwróć uwagę na jakiekolwiek dziwne odczucia w ciele, takie jak: ciężkość, mrowienie lub wrażenie ruchu. Szczególnie przyjrzyj się takim częściom ciała jak: głowa, ręce, palce, brzuch, nogi i stopy. Ponownie – jest OK, jeśli nie czujesz nic dziwnego.

Powyższe czynności powinny być wykonywane spokojnie, powoli, leniwie i bez jakichkolwiek racjonalnych myśli. Czas trwania: 15-20 sekund jest podany tylko mniej więcej dla orientacji, więc nie licz go w myślach! Może się zdarzyć, że po kilku powtórzeniach zaczniesz odczuwać senność. W tym momencie Twój umysł może odpłynąć i zapomnisz, aby kontynuować ćwiczenie. I bardzo dobrze, bo dokładnie tego oczekujemy! Kiedy to się stanie, po prostu lekko się ocknij i zacznij ponownie od tego miejsca gdzie skończyłeś. Jeśli straciłeś rachubę powtórzeń, zwyczajnie zacznij od nowa.

Krok 3 – Zaśnij

Znajdź najwygodniejszą pozycję i zaśnij tak szybko, jak to możliwe. Im szybciej zaśniesz, tym większa szansa na sukces!

Co się wydarzy?

Po wykonaniu tego ćwiczenia może się wydarzyć kilka rzeczy.

1. Po zaśnięciu, możesz nagle obudzić się z dziwnym uczuciem. Poczujesz się całkowicie obudzony, a Twoje ciało będzie lekkie, jakby nic nie ważyło. W tym momencie po prostu zrób test rzeczywistości i sturlaj się z łóżka, aby rozpocząć OBE.

2. Obudzisz się z wibracjami i innymi sensacjami. Trzymanie się tych doznań doprowadzi Cię do OBE.

3. Bez powodu, nagle zorientujesz się, że jesteś we śnie, albo zaczynasz podejrzewać, że śnisz.

4. Doświadczysz fałszywego przebudzenia (FA – false awakening). W przeciwieństwie do pierwszego doświadczenia (punkt 1), możesz się przebudzić, ale będziesz wciąż senny. Fałszywe przebudzenia będą występować często podczas techniki SSILD, dlatego powinieneś do nich przywyknąć i nauczyć się je rozpoznawać.

5. WILD lub bezpośrednie OBE. Wejście w fazę może wystąpić podczas powtórzenia, kiedy umysł jeszcze nie śpi. Jeśli się tak stanie, wiele sensacji zostanie wzmocnione. Wtedy zaprzestań robienia dodatkowych ćwiczeń i zacznij się skupiać na swoich odczuciach, aż do momentu skutecznego wejścia w fazę.

Artur Wójtowicz: Autor nie podaje o jaką konkretnie fazę chodzi. Prawdopodobnie ma na myśli fazę REM.

6. Jeśli wszystko inne zawodzi, możesz wypróbować następującą technikę. Po ponownym obudzeniu, co ostatecznie nastąpi po kroku 3, postaraj się zrelaksować głowę i pozwól jej zapaść się w poduszkę. Jeśli wykonasz to prawidłowo, wytworzysz wibracje i wejdziesz w OBE będąc całkowicie obudzonym. To działa, ponieważ technika SSILD przygotowała Twoje ciało i umysł do łatwego wejścia w fazę. Tak naprawdę, jeśli zwiększysz liczbę powtórzeń, możesz być w stanie zrobić to jeszcze przed zaśnięciem z kroku 3!

O autorze

Moje osobiste praktyki i badania nad świadomym śnieniem sięgają wczesnych lat 90. Przez te wszystkie lata miałem tysiące świadomych snów i wyjść z ciała. Dwa lata temu dołączyłem do chińskiego forum świadomego śnienia i od tej pory stałem się jednym z jego czołowych pisarzy i trenerów. Forum szybko urosło do ponad 60.000 aktywnych członków. To zapewniło mi doskonałe pole do testowania nowych pomysłów. Razem rozwinęliśmy i szczegółowo przeanalizowaliśmy technikę SSILD ponad 8 miesięcy temu (post był napisany 28-03-2012). Dziś jest ona aktywnie praktykowana i udoskonalana przez tysiące ludzi.

Najczęstsze przyczyny braku snu

Problemy z łatwym zaśnięciem, zaraz po ukończonym cyklu są często spotykanym zjawiskiem wśród niedoświadczonych użytkowników techniki SSILD. Istnieje kilka możliwych przyczyn:

1. Fałszywe przebudzenie. Nie, nie żartuję. To czego doświadczasz równie dobrze może być fałszywym przebudzeniem i to jest dosyć powszechne po zrobieniu SSILD’a. Zwyczajnie leżysz i starasz się zasnąć, podczas gdy Ty już śpisz. Jednym ze sposobów, aby temu zaradzić jest wykonanie dodatkowego powtórzenia, gdy okaże się, że nie możesz spać. Zakładając, że masz fałszywe przebudzenie lub czasem tylko lekki trans, wtedy powtarzanie cykli przeważnie kończy się wyraźnymi hipnagogami, dzwoniącymi dźwiękami, wibracjami lub innymi efektami. Kiedy wystąpią te efekty możesz spróbować stoczyć się z łóżka i rozpocząć OBE.

2. Za bardzo skupiasz się na wytworzeniu efektów lub sensacji podczas robienia powtórzeń. Pamiętaj, że WILD i OBE są pochodnymi SSILD’a. Nie powinieneś ich oczekiwać. Gdy wykonujesz cykle, nie spodziewaj się, że cokolwiek się stanie. Skoncentruj się na odpływaniu w sen. To najlepszy sposób na SSILD.

3. Pojawiają się racjonalne myśli podczas powtarzania cykli. Jest w porządku, abyś pozwolił sobie myśleć o różnych rzeczach, ale nigdy nie powinieneś analizować tego, co robisz! Aha, pamiętaj aby niczego nie liczyć ani nie odliczać. Nie potrzebujesz precyzji.

4. Celowo starasz się zrelaksować. Pamiętaj, SSILD jest w dużym stopniu narzędziem do autohipnozy, więc powinieneś na nim polegać, że zaprowadzi Cię do snu. Nie wykonuj żadnych technik relaksacyjnych przed ani po ćwiczeniach! I z pewnością nie staraj się pozostać zrelaksowanym podczas powtórzeń. Po prostu ułóż się wygodnie i pozostaw część relaksacyjną technice.

5. Przeszkadzanie. To jest największy problem. Jeśli coś Ci stale przeszkadza, czy będą to hałasy, dyskomfort lub inne rzeczy – po prostu olej ćwiczenie i idź spać. Zawsze możesz wykonać je później, więc nic na siłę.

—–

Słowo na zakończenie

OK. Jak widzisz technika jest naprawdę bardzo łatwa i zdecydowanie zasługuje na przetestowanie. Zachęcam do opisywania swoich przeżyć w komentarzach. Sam też poświęcę kilka dni na sprawdzenie jak to działa w moim przypadku i dam znać.

Wyniki moich testów

Dzień 1

Obudziłem się po 4h snu. Przez godzinę czytałem i pisałem. Położyłem się ponownie z myślą przetestowania SSILD. Tak też zrobiłem, jednak dodałem od siebie parę rzeczy, które uznałem, że mogą pomóc np. relaksacja itp. Rezultat: nie miałem LD.

Dzień 2

Zasnąłem o 23:30. Obudziłem się sam z siebie koło 5:00. Przypomniałem sobie o SSILD. Zacząłem się skupiać na słuchu, wzroku, dotyku, a potem znów na słuchu i… więcej nie pamiętam, bo chyba zasnąłem. Rezultat: miałem LD.

Wnioski

Na razie na podstawie tych dwóch testów mogę stwierdzić, że nie należy dodawać niczego od siebie do tej techniki. Korzystaj z niej dokładnie tak, jak jest to w opisie.

Artur Wójtowicz

135 komentarze(y)

  1. Marcin pisze:

    Ta metoda nie wygląda na taką łatwą..
    Wypróbuję ją ale wątpię czy się uda

  2. Marcin pisze:

    A nie sorrki Artur źle się wyraziłem.
    Chodziło mi o to że ta metoda nie wygląda na skuteczną tak na pierwszy rzut oka.
    No ale trzeba spróbować.Pozdro :)

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Dokładnie. Też myślałem, że to raczej nie zadziała, ale przetestowałem ją i na 2 próby, jedna była pomyślna.

  3. Kuba pisze:

    Będę musiał wypróbować tę technikę bo widzę, że faktycznie jest skuteczna.

    Artur pytanie do Ciebie: czy mógłbyś przetestować tą technikę i przedstawić nam wyniki ?

  4. Pedro pisze:

    Dziś testuję! :-)

    • Pedro pisze:

      Metoda sprawdzona ubiegłej nocy.

      Przed zaśnięciem zrobiłem co trzeba, doznania były ciekawe, poszedłem spać, obudziłem się po sześciu godzinach, ale nie miałem świadomego snu. Tak więc myślę sobie, że to tylko sześć godzin było, najlepszy czas przede mną. Powtórzyłem wszysko i poszedłem spać.
      Wyciągam z szuflady srebrne monety i dziwię się, że je jeszcze mam. Myślę sobie, czy to nie sen, ale nie odzyskałem świadomości. Następnie idę jakimś tunelem i zastanawiam się „Skąd ja tu się wziąłem?” (trochę jak w Incepcji) i faktycznie nie pamiętam jak wchodziłem do tunelu. Pomyślałem, że to chyba sen. Jeszcze się upewniłem, że to sen i po chwili już wiedziałem na pewno, że śnię. Przystąpiłem do tego, co miałem zaplanowane do zrobienia we śnie. Niestety za szybko się obudziłem, by zrobić robotę do końca.

      Tak więc świadomy sen miałem, ale czy istniał jakiś jego związek z zastosowaniem tej metody, stwierdzić nie mogę…

      • Artur Wójtowicz pisze:

        Nie powinieneś tego robić przed zaśnięciem wieczorem, tylko po obudzeniu mniej więcej po 4-5 godzinach snu. Dlatego nie miałeś LD na początku, tylko potem.

        Myślę, że po przetestowaniu tej metody, powiedzmy 10 razy – można wysnuć jakieś wnioski, czy to rzeczywiście dzięki niej ma się LD, czy może przypadkowo. W moim przypadku ma ona jak na razie 50% skuteczność, na dwie próby raz działa.

  5. Adrian pisze:

    Czyli rozumiem że trzeba obudzić się po 4 godzinach snu, zrobić test „obserwacji zmysłów”, zasnąć i po jakimś czasie sprawdzić czy śnimy ? :)

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Trzeba się obudzić, parę razy obserwować czy zmysły coś wyłapują i zasnąć. Tyle. Świadomość powinna sama przyjść podczas snu.

  6. Tornado pisze:

    Artur mam pytanie , czy krok 2 robimy w łóżku?

  7. Artur Hirth pisze:

    Cześć, dostałem info o wpisie od koleżanki i zaciekawiło mnie. Moja historia jest taka, że w wieku 15 lat sam dokonałem świadomych snów, dzięki swoim metodom. Potem przestałem się w to bawić, ciężka praca fizyczna i ciężki tryb życia, spowodowało, że wieczorami pragnąłem tylko spać. Miałem coraz mniej świadomych snów, a ostatnio znowu zbyt mocno skupiam się na pracy, przez co, zamiast śnić przyjemnie, to śni się mi, że pracuje, a to lipa. Ponieważ mam pragnienie i mocną potrzebę powrócenia do snów świadomych dla relaksu i swoich prywatnych powodów, dlatego skorzysta, z tej metody, po kilku dniach napiszę o efektach.
    Dzięki za wpis :)

    Pozdrawiam.

  8. Kacper pisze:

    Hmm takie dwa pytania mam:
    1. Czy tym sposobem wejdę w OOBE czy w LD?
    2. Czy podczas WILD albo tej techniki może wystąpić paraliż senny? Tzn ten w którym nie możemy się poruszyć i widzimy coś itp.

    • Artur Wójtowicz pisze:

      1. Będziesz miał LD. A konkretnie DILD, bo to nie jest technika do wchodzania w sen (OBE lub WILD), tylko do DILD’ów.
      2. Podczas WILD’a pojawia się paraliż senny, a podczas SSILD nie. Oczywiście można łączyć technikę SSILD z innymi, aby udał nam się WILD lub OBE, ale jak pisałem powyżej, sama technika SSILD nie jest do tego.

  9. Miłosz pisze:

    Bardzo ciekawa technika (chyba takiej potrzebowałem ;) ). Wypróbuję ją.

  10. Dawid pisze:

    Ok teraz moje pytanie
    Jest jakas roznica jesli obudzi mnie budzik bo samemu to chyba ciezko sie obudzic po4 godz?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Może być budzik, ale lepiej jeśli sam się obudzisz. Powiedz sobie przed zaśnięciem: „Obudzę się po 4h snu”. Często samo to wystarcza. Jeśli nie, to korzystaj z budzika, a po kilku dniach Twój organizm się przyzwyczai to tego, że się budzisz po 4h i będziesz się sam z siebie budzić.

  11. Czarnuch pisze:

    „Dla zwiększenia efektu możesz połączyć SSILD z techniką WBtB, jednak nie jest to konieczne.”

    Co to znaczy?? Przecież w technice wyraznie pisze zeby robic to po kilku godzinach snu, a ten fragment wyraznie daje do zrozumienia ze nie trzeba -.-

    A dodam jeszcze pytanie bo nikt nie napisal.
    Czy do SSILD brac sie odrazu po obudzeniu czy dac sobie godzinke na pobudke umyslu? :)

    Pozdro.

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Technika WBtB polega na obudzieniu się po 4,5 lub 6h snu, potem przez 30-60 minut coś robimy i ponownie się kładziemy.
      Technika SSILD polega na obudzieniu się po 4-5h snu, potem od razu ją wykonujemy i zasypiamy.
      Połącznie SSILD z WBtB polega na rozbudzeniu się przez 5-30 minut i dopiero ponownym położeniu się spać. Jeśli po obudzeniu bardzo szybko zasypiasz, to daj sobie 5 albo 10 minut na lekką pobudkę umysłu.

  12. Krystian pisze:

    Spróbuję to, tylko nie za bardzo rozumiem kiedy mam to robić. Mam to robić 4-5 godzin od obudzenia , czy mam ustawiać sobie budzik na 4-5 godzin po zaśnięciu , obudzić się i
    zacząć to robić? A OBE to wychodzenie z ciała, tak?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Ustaw sobie budzik, aby Cię obudził po 4-5h snu i wykonaj technikę.

      Tak, OBE (Out of Body Experience) to wychodzenie z ciała – czyli świadomy sen, tylko wyraźniejszy i stabilniejszy. Przynajmniej ja tak uważam.

  13. Rafał pisze:

    Czy po punkcie a) należy otworzyć oczy? Czy zostawić je zamknięte na czas trwania punktów b) i c)? Z góry dziękuje za odpowiedz ;)

  14. Martha pisze:

    ciekawa metoda i zamierzam ja przetestowac jeszcze dziś. Mam jednak pytanie z innej beczki – mianowicie, doświadczyłam LD dwukrotnie, za pierwszym razem jako nastolatka i wrażenia były zbyt emocjonujace by utrzymać sen. Wróciłam do tematu po dziesięciu latach, lecz po wejściu w sen znalazłam się w pozornie nieskończonej przestrzeni wypełnionej ogromną ilością różnych drzwi. Odczułam tak wielki strach przed przekroczeniem drzwi, że zmusiłam się do przebudzenia. Uczucie strachu minęło i chciałabym wrócić do LD. Czy jest metoda na przezwyciężenie uczucia strachu we śnie?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Najczęściej strach znika zaraz po zorientowaniu się, że jesteśmy we śnie. Bo skoro wszystko jest snem, to czego się bać?

  15. Tornado pisze:

    Arturze mam jeszcze jedno pytanie , ponieważ doświadczam sny o świadomych snach nie uświadamiając sobie , że to sen. Np dziś miałem 3 takie sny: czytałem twój forum… , przeniosłem się do roku 1986roku i z tobą walczyłem z orkami, byłem na lekcji polaka i byłem pytany na odpowiedzi na temat świadomych snów… Jeszcze miałem inne sny , że np czytam gazete o tym albo rozmawiam z inną osobą o tych snach..i moje pytanie jest tu: co zrobić aby uświadomić sobie sen przy tak łatwych wskazówkach?
    Miałem raz świadomy sen… leżałem bez ruchu i nagle ( przy zamkniętych oczach) zobaczyłem 2 kropki i kreseczkę, a potem nagle zacząłem spadać z kosmosu na ziemie i zaczął się świadomy sen :)
    z góry dziękuję :)

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Przeważnie jak zaczynają się śnić takie sny, to znak, że niedługo doświadczysz LD. Możesz wypróbować taką metodę: przed położeniem się spać powiedz sobie: „Dziś rozpoznam sygnały wysyłane mi we śnie i dzięki temu się uświadomię”.

  16. Czarnuch pisze:

    Wcale nie, strach w LD to strach przed nieznanym.
    Sam gdy pierwszy raz uzyskalem 100% swiadome LD to wymiękłem i spieprzylem stamtąd. Po jakimś czasie to mija.

    1. A i mam pytanie jeszcze, czy podczas wykonywania techniki mam pozostać w bezruchu?
    2. I co jeśli zasne w trakcie wykonywania 2-3 powtorzenia?
    3. A i myślisz ze lepiej polaczyć to z WBTB czy jednak nie?

    Pozdro.

    • Golabek pisze:

      Może ja się trochę wypowiem. Próbowałem przez 3 dni techniki SSILD z WBTB i na 3 noce miałem 2 LD każdej, a po zwyczajnym SSILD na 3 noce miałem bodajże 4 LD. Więc, WBTB: świetna technika, ale według mnie „maksymalny efekt” można osiągnąć tylko po odpowiednim zastosowaniu SSILD.
      Peace

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Strach może mieć różne podłoża.

      1. Lepiej się nie poruszać, chociaż niewielkie ruchy są dopuszczalne.
      2. Czasem wystarczy 1-2 powtórzenia, aby mieć LD. Wieć jak zaśniesz to i tak może Ci się udać.
      3. To już trzeba samemu przetestować, bo to zależy od konkretnej osoby.

  17. Zecori pisze:

    Metoda ta wydaje mi się ciekawa i raczej ją wypróbuję. Lecz zielonego pojęcia nie mam jak się obudzić po kilku godzinach snu. Zwykły budzik być nie może, gdyż ciężko mnie obudzić dźwiękiem, a więc prędzej by się cały dom pobudził. Alfabudzik też nie działa. Ogólnie mam straszny problem z osiąganiem LD, od sierpnia miałem tylko 3. Jak biorę się za jakąś technikę, to podczas stosowania mój umysł nie może się oderwać od analizowania jej (niech żyje gimnazjum…), a jak mi się już to uda to od razu zasypiam. Chciałbym jakieś rady na ten temat…

  18. RabbitTS pisze:

    Dziś w nocy próbowałem techniki ale niestety bez skutecznie.
    Położyłem się o 23.30 nastawiając budzik na 3.30.
    Sam obudziłem się o 2.26 ale gdy spojrzałem na zegarek stwierdziłem że jest za wcześnie i spałem dalej.
    Budzik zadzwonił, wstałem, napiłem się łyka Coli no i WC.
    Położyłem się, wykonałem ćwiczenie według zaleceń no i nie mogłem zasnąć :/ Miotałem się na łóżku przez ponad godzinę. Nawet wyobraziłem sobie sen który śnił mi się przed budzikiem (pamiętałem go bardzo dobrze) ale nic nie pomagało. W końcu wstałem bo stwierdziłem że niema sensu się męczyć dalej a do pracy i tak muszę wstać. I tak teraz pisze ten komentarz. Jutro Test nr. 2 – tym razem bez wstawanka :)

    • Kuba pisze:

      najlepiej na noc nic nie jesc ani nie pic, wedlug mnie dziala to zle na nas i np: nie mozemy zasnac wiec radze sie po prostu rozbudzic wykonac cwiczenie i jak najszybciej zasnac

  19. Tornado pisze:

    w 1 dniu jak poszedłem spać to zrobiłem te ćwiczenia i nie mogłem spać przez parę godzin.

    W 2 dniu poszedłem spać o 23:30-00:00, zasnąłem i miałem LD, bez pobudki np o 5:00 :)

    Polecam tą technikę !!

  20. Golabek pisze:

    „(…) na 3 noce miałem 2 LD każdej” chodziło mi oczywiście o to, że miałem LD 1 noc i 2 noc, czyli 2 LD a nie 6 :P

  21. Johnykalesony pisze:

    Eeee…
    Wczoraj wieczorem w myślach sobie pomyślałem, że wstanę za 5h, i co ciekawe i tym razem mój mózg mnie nie zawiódł :P Wstałem o tej godzinie, chciałem się położyć spać, aż tu sobie przypomniałem o tym SSILD. Niestety trochę niueważnie przeczytałem ten poradnik, bo wysilałem gałki oczne podczas oglądania powiek, no ale myślę, że to nie aż takie ważne. robię 3 powtórzenie, aż tu nagle BAM odleciałem, zrobiłem jeszcze jedno powtórzenie i „poszedłem spać”, nie ruszałem się w ogóle, bo miałem paraliż senny! Co ciekawe, tutaj o tym nie pisze, dziwne. No a skoro miałem ten paraliż to próbowałem zasnąć bez ruchu. Leżałem dobre +40 min, a tu nic! Początkowo myślałem, że pewnie to ma coś wspólnego z WILD, i zaraz wejdę do fazy REM, ale nic się takiego nie stało. W końcu to olałem, „wyszłem” z paraliżu i zasnąłem na drugim boku… A właściwie nie zasnąłem! Obracałem się ciągle, wierciłem a tu nic! Byłem tym już strasznie wkurzony, i myślałem że będę musiał tak czekać do rana, aż w końcu po jakiejś godzinie udało mi się zasnąć :/ Pewnie po takich wierceniach itd. to już nie miało prawa działać, no ale to nie było najgorsze. Obudziłem się o 6.50, wstałem z łóżka i moje oczy były straaasznie zmęczone, jakby była już 22.00! Ale najgorsze było to, że chciało mi się wymiotować. Serio, przez dobre 3h leżałem w łóżku żeby to przeszło. Na szczęście teraz jest już 11:17, nie jestem w szkole ale przynajmiej już wszystko OK. :P Nie wiem czy SSLID były dokładnie przyczyną wymiotów, ale nie wydaje mi się, że bym coś zjadł dziwnego wieczorem. W każdym razie trudno, dzisiaj próbuję ponownie, bo efekt jest tego warty. W związku z tym mam parę pytań:

    1. O co chodzi z tym paraliżem sennym, niby nie występuje, a u mnie był?
    2. Skoro nie mogłem zasnąć, powodem było wysilanie gałek ocznych przy patrzeniu na powieki, czy to, że za długo/za dużo razy to powtarzałem?
    3. Czy wiek ma coś z tym wspólnego może?
    4. Czy da się z tego jakoś totalnie wyjść, żeby w ostateczności dało się normalnie zasnąć? :(

    Dzięki za odpowiedzi! Sory że takie to długie.

  22. Amadi pisze:

    Dziś przetestuje ;] a dla tych ktorych nie budzą dzwieki w telefonie to polecam ustawienie budzika na wbiracje. Mnie tez dzwieki nie chca obudzic a wibracje pod poduszka zmuszaja do obudzenia ;D polecam ;]

  23. Damian pisze:

    Dziś wypróbowałem tą metodę. Zastosowałem alfa-budzik, obudziłem się w nocy i „wysłuchiwałem” zmysłów. Byłem już tak zmęczony, że położyłem się na drugi bok mając nadzieje,że po paru sekundach/minutach zasnę, jak jest opisane. Miotałem się na łóżku z 1 godzinę, potem już zasnąłem – nie miałem LD, ale może jeszcze dzisiaj :).

  24. Grzesiek pisze:

    Wyprobowalem ta metode tej nocy lecz zapomnialem o formulce zapamietywania snow. Gdy robilem te technike odrazu przed snem to odzyskalem swiadomosc na doslownie sekunde w jakiejs klatce :o po czym sie obudzilem. Gdy obudzilem sie jak juz jasno bylo, patrze jestem w lozku, machnalem reka i powiedzialem do siebie „a ch*j tam nie dziala”, nastepnie ide do lazienki i patrze ze cos nie gra, nie zalozylem soczewek i nie mam wady, pomyslalem dosyc logicznie „pewnie zdjac zapomnialem”, gdy dwukrotnie sprawdzilem godzine polapalem sie ze snie i chyba tak sie podjaralem ze sen przerwalem… Zdarzylo sie komus cos podobnego?

  25. RabbitTS pisze:

    Czy stosując tą technikę trzeba się mocno rozbudzać? Bo tak sobie myślę czy jak znowu wstanę i np. pójdę do łazienki to czy później znowu nie bede mógł zasnąć. Może lepiej poprostu po budziku wykonać ćwiczenie bez wstawania, żeby szybko zasnąć. Co myślicie?

  26. Patrycjusz pisze:

    Mam taką dziwną sytuację.

    Od pół roku( 6 miesięcy) chcę mieć świadomy sen. Próbuję różnych technik( tej jeszcze dziś w nocy), ale LD miałem 7 czy 8 razy. Ostatnio CZTERY miesiące temu.
    Mianowicie:
    Ponieważ jestem trochę unieruchomiony( straszna kontuzja kolana) i nie mogę na razie wrócić do piłki, to w LD zawsze na początku skakałem po wieżowcach, robiłem niesamowite akrobacje w powietrzu przelatując nad przystankiem autobusowym itd.
    Pewnego razu ( w LD) skoczyłem z dachu garażu na balkon bloku( dziesięciopietrowca).
    Poczułem, że ktoś na mnie patrzy. W dole( 5-7 pięter niżej) stało czterech policjantów, pokazywali na mnie rękami i krzyczeli, że mam przestać. Ludzie zaczęli krzyczeć: „Włamywacz!Włamywacz!”…
    Jedyne, co chciałem to uciec, byłem pewien, że tak robić dalej nie mogę… i od tego czasu nie mam LD.

    Cały czas mam w głowie tamtą sytuację i trochę się tego boje i to jakby „blokuje” mi dostęp do LD.

    Są na to jakieś sposoby? Samemu sobie wmawiałem, że to nic złego, poza tym to sen, ale… Nic nie działa.

    Proszę o pomoc i Pozdrawiam, Patrycjusz

  27. Dodo pisze:

    Od nie dawna interesuje się LD na poważne, 2 razy udało mi się w trakcie snu wykonać TR i 2 razy się natychmiast obudziłem, doświadczając jednocześnie paraliżu sennego (na szczęście krótkiego). Nie wiem, może byłem zbyt podekscytowany, może chodzi o coś innego, ale się nie poddaje. Dzisiaj trzeba wypróbować SSILD.

  28. Weronika pisze:

    Witam , chciałabym wypróbować tą technikę , ale nie wiem jak mam się obudzić po 4 godzinach snu. Mogę użyć budzika ?? Proszę o szybką odpowiedź:)
    PS.Dzięki za maila z info o tym :)

  29. Krystian pisze:

    A co zrobić, żeby mieć tlyko LD , a nie OOBE? Nie chcę doświadczać OOBE.

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Jak zwyczajnie zaśniesz to będziesz mieć LD. Jak będziesz się starać utrzymać świadomość, to możesz doświadczyć OBE – ale musisz tego chcieć. Jak nie chcesz, to Ci nie wyjdzie. OBE jest jak LD tylko stabilniejsze.

  30. RabbitTS pisze:

    „Witam , chciałabym wypróbować tą technikę , ale nie wiem jak mam się obudzić po 4 godzinach snu. Mogę użyć budzika ?? Proszę o szybką odpowiedź:)
    PS.Dzięki za maila z info o tym :)”

    Tak, jak najbardziej można używać budzika. Mało kto sam od siebie wstanie po 4-5 h snu.

  31. Przemek pisze:

    A co, gdy widzimy te obrazy, co mam robić jeśli usłyszę coś więcej i co jeśli będę czuć mrowienie, ciężkość itd?

  32. MikuŚ pisze:

    Technika bardzo mi się spodobała, dzisiaj próbowałem ale niestety się nie udało :(
    Będę próbował dalej. Mam do Ciebie kilka pytań. Czy są osoby, które ze względu na wiek, stan zdrowotny itp. nie mogą mieć świadomych snów? Czy może to zależy po prostu od osoby? Bo próbuję od kilku tygodni technikami MILD, WILD, a od wczoraj także SSILD, prowadzę dziennik snów i nic :( Na razie nie miałem ani jednego LD, za to miałem dużo snów o świadomych snach, np. że we śnie przypominam sobie o wykonywaniu ćwiczeń techniką SSILD, itp. Proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam!

    P.S. Ja mam 14 lat.

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Nie ma przeciwskazań co do osoby. Każdy może się tego nauczyć.

      • MikuŚ pisze:

        Miałeś rację! Dziś miałem coś na kształt LD, tzn. spałem, we śnie byłem w oceanie, w rafie koralowej, i nagle (tak od niczego) przypomniałem sobie, że to może być sen. Zacząłem powtarzać „To jest sen, mogę robić co tylko zechcę!”. Spojrzałem na ręce, nogi, zacząłem wymachiwać kończynami. Odzyskałem świadomość, niestety tylko na 3-4 sekundy, potem zapomniałem o wszystkim i dalej śniłem. Być może niedługo będę miał nieco dłuższy LD :)

        Pozdrawiam

  33. Memyself pisze:

    Super technika! Starałam się od kilku tygodni osiągnąć LD, niestety dochodziłam do wibracji i nic. Wczoraj natknęłam się na tą stronkę i musiałam to wypróbować! Efekt? Mój pierwszy LD! Co prawda krótki, obudziłam się raz, zrobiłam TR i nic. Drugi raz się obudziłam robię TR z nosem i o dziwo oddycham :D Wstałam, sprawdzam jeszcze raz i to samo :P No to myślę sobie, chcę latać. Szybko wystrzeliło mnie w górę, nie mogłam za bardzo nad tym zapanować, sufit mi przeszkadzał i latałam w kółko przy suficie. Cały czas w głowie myśl „nie podniecaj się tak, bo cię wyrzuci!” ;P Dobra, nie chcę latać. Stoję w swoim pokoju, ciemno, odwracam się do lustra i wyglądam strasznie. Nie wiem czemu nie pomyślałam o zmianie scenerii na jakąś jaśniejszą… I w tym momencie, wszystko zaczęło tak mocno wirować, jak bym była taaaak mocno pijana, że prawie nic nie wiedziałam. I nie wiem czemu położyłam się do łóżka żeby przeczekać… I koniec… Chciałam mieć jeszcze raz LD tej nocy, ale nie mogłam się skupić na wykonaniu tych 3 pkt. z tej techniki. Dziś, próbuję jeszcze raz! ;)

  34. Damian pisze:

    Coś ostatnio mi nie wychodzi. Próbuję wykorzystać autosugestie „Obudzę się o 4 rano” i nadal nic, nawet nie budzę się w nocy a wcześniej autosugestia działała na zapamiętywanie snu. Może wiecie w czym problem, jakieś porady?

    • Golabek pisze:

      Wizualizacja zegara z godziną obudzenia. Same słowa nic nie pomogą, musisz sobie wyobrazić zegar, w który często się patrzysz albo taki, który chciałbyś mieć, zobaczyć na nim 4 i powiedzieć sobie kilka razy „To jest ta godzina o której się obudzę (można dodać), pamiętając swoje sny”.

  35. Klara pisze:

    No cóż… Od dwóch dni próbuję wykorzystać tą technikę, ale chyba coś robię źle
    W obu wypadkach budziłam się sama z siebie między 4, a 4:30.
    Efekt:
    I dzień: zanim doszłam do p-ktu c przysnęła na kilka sekund, sytuacja się powtórzyła kilka razy, a kiedy już mi się udało dojść do końca i zasnąć, to obudziłam się po jakiś 2 minutach i potem przez 1,5h nie mogłam zasnąć .
    Kiedy zasnęłam, to niestety nie miałam LD, tylko bardzo realistyczny i spójny koszmar, o tym, jak z grupą ludzi specjalnie wywołaliśmy apokalipsę zombie, która miała zapobiec czemuś gorszemu. Czyli w praktyce śniłam o byciu przerażoną, szukaniu schronów, lekarstwa na ugryzienie zombie i jeszcze o szybkiej ucieczce samochodem pokroju 20-letniego malucha :D

    II dzień. W sumie to samo, z tą różnica, że nie mogłam zasnąć tylko przez pół godziny i zaspałam 20minut. I jedyna rzecz, która mi się śniła , że stoje sobie w jakimś parku z dwójką ludzi.

    Jakieś porady?

    • Johnykalesony pisze:

      Miałem tak samo! Nie przejmuj się, po mału będziesz coraz szybciej zasypiał i w końcu będziesz miał LD, ja właśnie za 3 razem miałem :D

      • Klara pisze:

        No cóż..
        IV dzień i brak sukcesów.
        No chyba, że sukcesem jest sen o tym, że prawda o tym świecie jest ukryta w moim dywanie :P

  36. Johnykalesony pisze:

    Woow! Dzisiaj miałem swój pierwszy tak-jakby LD :D
    Próbowałem testów rzeczywistości itd. od 3 miesięcy, czasami WILD ale nigdy mi się nie udało. A tu taka technika nagle i za 3 razem się udało :D Szkoda tylko, że nie wytrzymałem szoku związanego z uświadominiem sobie że się śni ;P Tak nawiasem fajne halucynacje są przy budzeniu sie z tego xD

    Mi się udało to, po zaśnięciu dopiero 30 minut po powtórzeniach!

  37. Kamilus pisze:

    Witam od nie dawna interesuje mnie LD szukałem techniki dla siebie i w końcu znalazłem zobaczymy co z tego będzie ;)

  38. bezimienny pisze:

    Bardzo dobra technika. Polecam. Od dłuższego czasu nie miałem LD +/- 2 lata. Próbowałem WILD, MILD ale nie działało. Problem tylko taki że po 4 godz. snu ciężko mi z powrotem nie zasnąć i zrobić te powtórzenia.

  39. Zecori pisze:

    Powie mi ktoś jak przestać liczyć? W dokładnie każdej metodzie mam ten sam problem, liczenie i analizowanie wszystkiego co robię. Nie wiem czemu. Da się to jakoś wyłączyć?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Wygląda mi to na problem z dialogiem wewnętrznym. Gdy słyszysz jak coś Ci gada w głowie, to zwyczajnie spowolnij ten głos. Np. słyszysz coś takiego:

      „No, dobra. Zrobię teraz SSILD’a. No to zaczynam. Patrzę. Ej, nic nie wiedzę. Oj, znowu ten głos. Chyba nic z tego nie wyjdzie. Dlaczego ciągle liczę i analizuję?”.

      Zamień to na:

      „Noooo dooooobraaaa. Zroooobieeee SSILLLLLLD’aaa. Paaaaatrzęęęęę….”

      Cokolwiek Ci się nie pojawi w głowie – maksymalnie to spowolnij. Po prostu nie zdążysz wszystkiego analizować na bieżąco, bo nie będzie na to czasu. Wtedy możesz skupić się na technice, a głos niech sobie próbuje gadać.

  40. bezimienny pisze:

    Mam takie pytanie: Czy trzeba powtarzać formułkę z zapamiętaniem snu?

  41. Marcin pisze:

    Kurcze długo nie odwiedzałem twojej strony :D
    A jeśli chodzi o tą technikę to próbowałem ją tylko 2 razy i dopiero teraz wiem dlaczego nie zadziałała.Myślałem, że trzeba ją stosować od razu jak się położymy spać.
    Przeoczyłem najważniejszy fragment…XD
    Ale dzisiaj próbuje od nowa.
    Pozdro

  42. Bartek pisze:

    Technika zadziwiajaco skuteczna i latwa. Zaraz gdy dowiedzialem sie o niej z twojego artykulu pomyslalem ze nie zaszkodzi sprobowac. No i za 1 razem sukces. Ta technika polaczona z technika zapamietywania snow (wmawianie sobie ze bedziemy pamietac sen) to po prostu mega skuteczny portal do LD :)

    [z gory przepraszam za brak polskich znakow - pisze z telefonu].

  43. Marcin pisze:

    No i nic nie wyszlo,mialem jedynie biale swiatlo przed oczami i bardzo wyraznie slyszalem swoj oddech.Moze zrobilem cos zle? Niewiem dzis znow sproboje :)

  44. Anekito pisze:

    Witam!

    Próbuję tej techniki 8 dni.
    Jednak ZAWSZE ZASYPIAM.

    Co mogę zrobić, by po 4-5h snu móc wykonać całe ćwiczenie 4-5 razy?

    Macie jakieś sposoby na to?

  45. Kamilus pisze:

    Dzisiaj gdy się obudziłem w nocy przypomniałem sobie o tej technice i ją wykonałem. Potem poszedłem dalej spać aż się obudziłem. Ujżałem coś takiego jakbym długo patrzał się w ciemność pomyślałem że to hipnagogi więc patrzałem się w to z 10 minut aż doszedłem do wniosku że to przez otaczającą mnie ciemność i poszedłem spać. Teraz nie wiem czy dobrze robie te ćwiczenia. Zamykam oczy na 15-20 sekundy i patrze w ciemność pod powiekami i je otwieram po czym nasłuchuje dźwięki przez 15-20 sekund i skupiam się na tym co czuje i to wszystko powtarzam 3-4 razy?

  46. Marcin pisze:

    Jak tak to czytam to jest dla mnie po prostu WBTB, bo niby co ma obserwowanie zmysłów do świadomego śnienia ? :/
    A tobie Artur może po prostu dlatego ta technika wyszła bo ty już jest ”ekspertem” w świadomym śnieniu :)

  47. Marcin pisze:

    sorrki za błąd XD jesteś*

  48. Mateusz pisze:

    nie ono działa ja mialem w życiu tylko 4 ld a ten czwarty niedawno tą technikom ona działa tylko jak chciałem mieć świadomy sen na drugi dzień ta technikom to nie wyszło

  49. Piotrek pisze:

    Obudziłem się o 4:30, zasnałem ponownie stosujac techniki z tej strony i… LD jak malowany! co prawda zorientowalem sie dopiero w połowie snu (od razu poinformowalem o tym znajomych z ktorymi akurat wtedy jechalem autem). Ogólnie pamiętam dokładnie cały sen składający się z kilku scenek.
    Nie wiem tylko czy mój dzisiejszy LD to bardziej kwestia wytężania zmysłów (robilem to niedbale i szybko usnąłem) czy jednak tego, że cały dzień myślałem o LD i wmawiałem sobie że dziś muszę tego doświadczyć.

  50. Piter pisze:

    Spróbowałem tej techniki przed snem (wiem – błąd ;P). W każdym razie… położyłem się do łóżka po 22, wygodnie ułożyłem i zacząłem procedurę. Powtórzyłem ją 4-5 razy na spokojnie bez żadnych wymuszeń. Potem położyłem się na bok i próbowałem zasnąć. Ciężka noc. Nie dość że nie mogłem spać – było mi gorąco, niewygodnie i się trochę rzucałem po tym łóżku, to jak już zasnąłem to śnił mi się koszmar. Jakby piekło gdzie było pełno przerażających potworów i każdy z nich chciał mnie dorwać. Ja miałem w ręku jakiś kamień która miał mnie chyba uchronić (!?). W każdym razie sen był na wpół świadomy. Nie wiedziałem że to sen, ale wszystko było bardzo realne i mój umysł myślał bardzo trzeźwo i realnie – obudź się!! Byłem trochę przerażony. W końcu wymusiłem pobudkę bo za bardzo się bałem. W każdym bądź razie będę próbował dalej z tą techniką :).

  51. Danixo pisze:

    Artur a czy wolno używać budzika żeby sie wybudzic czy trzeba uzyc np.”zegara biologicznego”?

  52. Qalifornia pisze:

    Witam,:)

    jestem nowa w tym temacie .. mimo tego że w dzieciństwie ( tak mi się wydaje) wiele razy śniłam świadomie .. teraz bardzo chcę wejść w LD

    miałam ostatnio ciekawe przeżycie senne .. i nie wiem jak go zrozumiec a raczej zakfalifikować ..

    jako że mój ukochany wyjechał na Qatar kilka tyg. temu.. zapragnęłam spotkać się z Nim we śnie ;)

    więc przed snem gorąco poprośiłam Stwórcę aby mi pomógł spotkać się z Jorge ..

    faktycznie we śnie Jorge przyszedł do mojego pokoju .. łóżka i bardzo mocno mnie przytulił tak że poczułam ogromny spokuj i totalny BŁOGOSTAN .. który utrzymywał się cały dzien po przebudzeniu :))))

    czułam się jak nigdy ..CUDOWNIE , SPOKOJNIE i SZCZĘSLIWIE !
    zastanawiam się cy to było LD

    dodam że we śnie byliśmy faktycznie w moim mieszkaniu i łóżku .. to było takie realne

    moje pytanie do experta ;)

    czy można spotkać się z drugą osobą w LD przeżywać z nią fajne chwile .. tak żeby ona też to pamiętała ? zakładając oczywiście że też potrafi wejść w LD

    myślę że bardzo ułatwia wchodzenie w LD poziom samoświadomości, czystości energetycznej i mentalnej danej osoby.

    Dodam że ostatnio dużo medytuję i oczyszczam się z połączeń energetycznych ( tych złych oczywiście )

    Fajnie że jest ta stronka :)

    serdeczności

  53. skoll12 pisze:

    mam 2 pytania:
    1. czy można się obudzić dzięki zwykłemu budzikowi w telefonie??
    2.czy moge niechcąc wejść w oobe??
    z góry dzięki za odp.

    • bezimienny pisze:

      Odnośnie pytania 1: Ja się tak obudziłem i po wykonaniu technik miałem LD.
      Odnośnie pytania 2: Jeśli nie będziesz chciał wykonać OOBE to go nie wykonasz.

  54. M. pisze:

    Cześć. Mam pewien problem. Mianowicie nastawiam budzik na ok. 5~ tak żeby spać ok. 4-5h. Wstaje, wyłączam budzik, zamykam oczy i robię tak jak trzeba z tymże podczas 2 etapu zasypiam i nie mam LD. To już druga noc. Podczas pierwszej nocy skupiając się na tym co czuje w np. głowie miałem takie drgania jak kiedyś co mnie wyrzuciło z LD. Co robić ? :)

  55. Artur pisze:

    Witam,poszłem spać koło godziny 9:30 wstałem około 2:33 w nocy.
    Zaczołem robić tą technike,czułem się zmęczony chciałem zasnąć szybko lecz po wykonaniu kilku powtórzeń tej techniki nie mogłem już zasnąć.Dlaczego tak sie dzieje

  56. Łukasz pisze:

    witam, dzisiaj w nocy około 4 nad ranem podiąłem swoją pierwszą próbę w całym swoim życiu aby mieć świadomy sen techniką SSILD i można powiedzieć że prawie się udało otóż: wykonałem 5 powtórzeń tego ćwiczenia i starałem się zasnąć lecz nic się nie działo , nie mogłem spać a po jakichś dwudziestu minutach poczułem mrowienie na całym ciele i jak odpływam , słyszałem jakąś muzykę na pewno było to „techno” i mój wzrok się zaczął rozjaśniać , widziałem meble podobne do swoich lecz po jakichś dwóch sekundach moje tętno przyśpieszyło i wyrzuciło mnie ze snu , chciałbym wiedzieć dlaczego moje serce przyśpiesza kiedy odpływam , serdecznie dziękuje za odpowiedź to dla mnie bardzo ekscytujące przeżycie :D

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Przeważnie jest to spowodowane silnymi emocjami. Gdy się przyzwyczaisz do takiego zasypiania, to minie.

  57. kuba pisze:

    heh, ja tak zawsze mam. jako człowiek dość ruchowy i emocjonalny, gdy tylko mysle o takim snie aitomatycznie sie tym podniecam, tętno do góry i kipśnia. rzeczywiście trzeba się przyzwyczaić.

    dodam (bo ktoś tu wspominał o temacie snu w śnie) – ja raz tak miałem, że sen rozpoczął sie od fałszywego przebudzenia i śniłem, że miałem świadomy sen. Zaczęłem go zapisywać i wtedy się uświadomiłem ;P

  58. Krzysiek pisze:

    Troszeczkę nie rozumiem, mam po prostu wpatrywać się w powieki, później słuchać a później zwracać uwagę na dotyk? I to wszystko? Po prostu po tym pójść spać? Coś wydaje mi się zawodna ta technika… Ale pomimo tego przetestuje.

  59. Michał pisze:

    Rewelacyjna technika. Dzisiaj doświadczyłem dzięki niej oobe. Przez cały rok próbowałem najróżniejszych rzeczy i nic nie działało a tu nagle okazało się, że dzięki tej technice mogę jakby nigdy nic wywoływać odmienne stany świadomości. Naprawdę bardzo dziękuję Arturze za jej przetłumaczenie i poinformowanie mnie o niej ;).

  60. Zbyszek pisze:

    Z tym patrzeniem pod powiekami to dobry trik, az cos nas oslepi i zrobi sie przestrzen przed oczyma. Na mnie to najbardziej dziala. Zrobilem nawet pare ciekawych grafik, ktore umozliwiaja odtwarzanie tego wrazenia w fizyku, cos jak magiczne obrazy. Obraz lewego i parwego oka sie naklada, wywolujac wrazenie przestrzeni. przy balansowaniu soczewkami oka, dzieja sie dziwne rzeczy, wytworzona jest sztucznie iluzja przerstrzeni. Mozna sie bawic patrzeniem lewym lub prawym okiem, ale moze kiedys opisze ten trik, pozdro

  61. Ewa pisze:

    Pierwszej nocy zadziałało, ale moja świadomość we śnie nie działała długo, i nie wiem czy to nie zasługa autosugestii. Od jakiś dwóch tygodni próbuje powtórzyć ta metoda ale nie wychodzi . Mam zmienić technikę ? WILD też nie działa na mnie. Tracę świadomość w którymś momencie a z nagraniami mogę leżeć nawet godzinę i nic..

  62. kuba pisze:

    Jak na razie próbowałem zrealizować tę metodę 2 razy przyp popołudniowej drzemce, ale ani razu po serii tych skupień na zmysłach nie udało mi się zasnąć :( Próbowałem raz przy zwyklym śnie nocy, ale nawet nie udalo mi sie zrobic 2 powtórzeń bo zasypiałem. Ale w sumie w nocy ta metoda nie działa…

    Zastanawiam się co robie nie tak. Zawsze na początku troche przyspiesza mi tętno przy wykonywanou tej metody, ale potem sie uspokajam. I staram sie o niczym nie myśleć, wyluzować ale nic to nie daje. Może spróbuje wstać po tych kilku h snu i wtedy wykonać tę metode prawidłowo.

  63. Mat pisze:

    A co zrobić gdy człowiek oriętuje się że śni następnie robi testy rzeczywistości i i tak śni dalej zwykłym snem??Wie że może np”Puścić Fire Balla;)”myśli:”Puszczę FireBalla”ale i tak nic się nie dzieje??Czy to świadomy sen?Bo mam z tym problem

  64. Tomek pisze:

    „Powtórz następujące procedury 4-5 razy.”

    Czyli mam zamknąć oczy na 15-20sek i robić te rzeczy ze wzrokiem słuchem i dotykiem. Potem z powrotem otworzyć oczy na 15-20sek i znowu zamknąć oczy na 15-20sek i powtarzać to z 4-5 razy.

    Dobrze zrozumiałem???????
    bo chciałbym tego dzisiaj w nocy wypróbować i muszę mieć pewność że tak to mam zrobić.
    Więc proszę żeby mnie ktoś oświecił.

  65. Paulina pisze:

    Już od dłuższego czasu staram sie o świadomy sen ale wszelkie próby nie odnoszą sukcesu. Próbowałam tak samo z SSILD. Położyłam się spać około 23- 00:00. Mówiłam sobie że będę miała świadomy sen i że obudzę się o 4 bądź 5. Obudziłam sie o 3 z okropnym bólem głowy wykonałam ćwiczenia i nie mogłam zasnąć. Usnęłam może po godzinie i znowu obudziłam się o 5. Świadomego snu znowu nie było i mam pytanie co było powodem braku rezultatu ? I Jakaś może rada żeby następnym razem się udało ?? PROSZĘ O odpowiedź !

  66. Michał pisze:

    Od 3 dni interesuję się świadomym snem i postanowiłem wypróbować tę technikę jako pierwszą. Oto moje rezultaty: pierwszego dnia obudziłem się po trzech godzinach i zrobiłem to co trzeba, lecz nie mogłem zasnąć przez jakieś 20 minut po wykonaniu 5 pięciu powtórzeń. Nie miałem LD. Drugiego dnia obudził mnie budzik po jakichś 5 godzinach snu. Obserwowałem zmysły i znowu miałem problem z zaśnięciem, ale już mniejszy. Pamiętam, że śniłem coś o świadomym śnie, co było dość zabawne i chyba(nie wiem czy tylko mi się to śniło) odzyskałem na kilka sekund świadomość. Niestety nie pamiętam dokładnie treści snu. Trzeciego dnia spałem 4,5h. Kolejny raz miałem problem ze snem po zastosowaniu techniki. Ale tym razem rezultat był nawet zadowalający. Pierwszy raz w życiu zapamiętałem trzy sny jednej nocy. W dodatku w niektórych momentach zacząłem się zastanawiać czy to co zobaczyłem jest możliwe, lecz nie udało mi się odzyskać świadomości.

    Mam pytanie, a mianowicie Panie Arturze co robię źle, że nie mogę zasnąć po 2-5 minutach tylko zasypiam dopiero po 15-20?

    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku.

  67. kuba pisze:

    Może zbyt mocno sie na tym skupiasz, zbyt usilnie próbujesz mieć LD? Nieraz odprężenie się pomaga. Wystarczy robić regularnie testy rzeczywistość, wyrobić sobie np. nawyk patrzenia na ręce co jakiś czas, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że we śnie też na nie spojrzysz… Ale ogólnie – najlepiej spróbować się odprężyć, nie myśleć o LD, ale o czymś innym, o sprawach codziennych. Miewasz w ogóle sny, które pamiętasz po obudzeniu? (nie LD, zwykłe sny)

  68. szeew1985 pisze:

    Ta technika działa, tylko trzeba ją poprawnie wykonać!

  69. karolus pisze:

    SSILD działa, miałem ld. Tylko, że po wykonaniu tej techniki w moim przypadku musiałem czekać na zaśnięcie trochę czasu, później przebudził mnie paraliż senny. W czasie czekania na sen chyba wykonałem tą technikę poprawnie. Patrzałem leniwie na hipnagogi, zwracałem uwagę na szum w uszach i ciało. No i udało się. Z książki Adama Bytofa wiem jak z paraliżu wskoczyć do ld. Więc po nadejściu paraliżu powiedziałem se w myślach stanowczo – „Chcę mieć ld!”, następnie uświadomiłem se, że mam dwa ciała – fizyczne i senne. Zrobiłem, tak jak w książce Bytofa było napisane, również próbowałem się wyturlać z łóżka, jak pan Artur radzi w technice. I od tego się zaczęło. Tylko, po chwilowym otwarciu oczów nie wiedziałem, czy to sen. Później wstałem, zrobiłem RT i byłem w ld.

  70. Jakub pisze:

    Czy ćwiczenia a, b, c trzeba wykonywać po kolei i w kółko?

  71. kuba pisze:

    Mam jeszcze takie pytanie… Bo próbowałem tej techniki juz kilka razy, ale zawsze robie te testy. Później leżę i juz zaczynają mnie gnieść odleżyny (staram sie nie ruszać) albo coś zaczyna mnie swędzieć. I często nie mogę zasnąć. Poza tym prawie zawsze jak zamykam oczy nie widzę nic. W sensie, nie widzę żadnych hipnagogów. Ma ktos jakąś radę?

    • karolus pisze:

      Nie wiem, czy to coś pomorze, ale za bardzo możesz się na tym skupiać. W końcu napisane jest, że masz na siłę nie wypatrywać hipnagogów. Chodzi w tym o to, że podczas wykonywania tej techniki trzeba „normalnie” zasypiać, po zakończeniu nie myślisz o tym. Próbujesz zasnąć. A po za tym to technika ma wprowadzić cię do snu.
      Nie jestem Arturem, ale zaczynam nabierać w zjawiskach paranormalnych wprawy.
      Więc jak coś to pomoże, to się cieszę, jeśli nie, to życzę powodzenia w odkryciu swojego problemu.

  72. kuba pisze:

    No właśnie często nie jestem w stanie po tej technice zasnąć… Nie wiem czemu :<

  73. karolus pisze:

    SSILD działa tylko mam problem z „zakotwiczeniem” się w świadomym śnie.
    Pytanie – jakiej „kotwicy” emocjonalnej używacie?

  74. Patrycja pisze:

    Jezeli będę wykonywać tę metodę, to po tych 4h snu obudzę się i zrobię ćwiczenia, da rade żebym nie zaspala do szkoły ? Tak, wiem dziwne pytanie, ale wolę się upewnić .

  75. Sebastian pisze:

    Mam problem ponieważ po 1 serii od dwóch tygodni zasypiam i nie dość że nie śnie świadomie to nawet czasami w ogóle nie pamiętam snu. Arturze pomóż mi rozwiązać ten problem.

  76. badboy193 pisze:

    Gdy za pierwszym razem stosowałem tą technikę ale w wersji 2.0 sprubowałem przy zasypianiu (niby bład ^^) i miałem FA które nie do konca wykorzystalem . Wiec gdybym rozegral to dobrze moglbym miec dobre LD .Ale przelecialem tylko po pokoju i obudzilem sie nie otwierajac nawet oczu . Po obudzeniu rano probowalem znowu . I mialem inne FA .przy tej technice FA zdarzaja sie bardzo czesto , wystarczy umiec je identyfikowac i zamieniac je w LD .W sumie w 3 dni mialem 5 jako takich LD . przez drzemki i ssild’y . pozniej przez 5 dni nic , a 6 dnia mialem 3 FA i wykorzystalem 2 :) Więc technika dobra ale wdg mnie trudna.

  77. Mateusz pisze:

    Jej udało się za pierwszym razem, ale wyglądało to jak WILD.. może coś pomieszałem
    Ciekawe muszę jutro też spróbować. Polecam bo niewiarygodnie skuteczne!

  78. Michał pisze:

    Tej nocy niestety mi się nie udało mieć LD. Obudziłem się po 4,5 godz. snu, wykonałem 5 powtórzeń i poszedłem spać. Niestety usnąłem dopiero po ok. 50 min. a po ilu maximum powinienem? Zwykle zasypiam szybko. Może dlatego, że za bardzo chciałem usnąć?

  79. Michał pisze:

    I jeszcze mam takie pytanie:
    Czy po wykonaniu wszystkich powtórzeń mogę myśleć i powtarzać sobie: ,, Będę miał świadomy sen i go zapamiętam ” ?
    Powtarzam sobie jeszcze ,, zapamiętam sen” bo muszę jeszcze troche poćwiczyć.
    Proszę o odpowiedź obojętnie kogo ;)

    • zxcvmnb pisze:

      Takie afirmacje moim zdaniem byłyby bardzo dobre. SSILDa nikt do końca nie rozumie, ale najprawdopodobniej służy do lepszego skupienia się na zmysłach, a w połączeniu z autosugestią byłby jeszcze lepszy.
      Nie jestem w 100 procentach pewny, ale spróbuj, moim zdaniem nie zaszkodzi

  80. Dawid pisze:

    Witam! Chcę tego spróbować, ale mnie budzik nie obudzi. Mam przed normalnym snem mieć intencje że obudzę się po 4h snu?

  81. Michał pisze:

    Tak, Dawid myśl o tym i wyobrażaj to sobie, że obudzisz się po 4h snu. Wyżej masz wszystko napisane.

  82. Karolus ( Karol ) pisze:

    Arturze, mam pewną wątpliwość i liczę na to, że pomożesz mi ją rozwiać, a mianowicie:
    „pamiętaj aby niczego nie liczyć ani nie odliczać” – co do tego stwierdzenia – oznacza to, żeby NICZEGO (nawet ilości wykonanych cyklów nie liczyć), czy jednak trzeba pamiętać, i liczyć ile cyklów się zrobiło?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Masz to robić „na oko”. Jeśli masz coś robić przez 10 sekund, to nie odliczaj dokładanie 10 sekund, bo to i tak nie jest istotne. Może być 7, albo 13. Ważne, aby nie było to 5 minut. Dlatego, gdy masz zrobić kilka cyklów, to może to być 3, ale może też być 5.

  83. Krzysztof pisze:

    A co się stanie, jeśli to zrobię koło północy? Jakeś negatywne skutki?

  84. Gabrysia pisze:

    Witam, ale można się obudzić budzikiem w telefonie?Bo ok. już się obudziłam po tych 4-5 godz. (budzik w tel. mnie obudził) wyłączamy, i leżymy i te testy całe..tak?

  85. Szeew1985 pisze:

    Budzę się rano i od razu zabieram się do robienia ssild’a. Niestety – za każdym razem albo za mocno próbuję albo tracę bardzo szybko koncentracje – jakieś rady co to może być? i jak sobie mogę z tym poradzić?

  86. ZIOMEK pisze:

    Hej nie wiem czy jeszcze ktos tu jest Intersuje sie Ld od 2 dni przypadkiem sie nadknolem na to Wczoraj obudzilem sie o 3 w nocy Moj Pokoj zdawal mi sie jakis dziwny i jasny wiec poszlem spac pare minut pozniej znowu sie obudzilem lecz juz nic nei bylo i poszlem spac. CZY TO BOGLO BYC LD
    ICZY POLECIACIE TE TECHNIKE??? bo sie Bardzo boje OBBE! :( nie chce bo sie boje ze nie wyjde z tego pisali ze to niebezpieczne ja chce LD kots pomoze i dlaczego tak sie boje teggo :( Prosze o odpowiedz bede wdzieczny bym chcial miec LD :)

  87. Kinga pisze:

    Witam :)

    Zapisuję sny od jakiegoś czasu, lecz nie udaje mi się codziennie. Zwykle z braku czasu, dlatego, że nie pamiętam snu, lub zwyczajnie z lenistwa (przyznam się bez bicia xd). W ciągu ostatnich paru dni ustawiałam budzik na 4-5 h od zaśnięcia, jednak miałam tak twardy sen, że wcale budzika nie słyszałam. Jednak w końcu dziś się udało.
    Zwykle o technice WBTB czyta się, że po obudzeniu najlepiej czytać coś o LD, więc tak też zrobiłam i trafiłam na ten artykuł. No i sobie pomyślałam „w sumie można by spróbować” i zamiast planowanego MILD’a zrobiłam SSILD. Efekt? Miałam świadomy sen. Po prostu to się stało automatycznie, gdy weszłam w sen, od razu na myśl przyszło pytanie „czy to jest na prawdę” i zrobiłam TR.
    Cieszę się, bo to był w sumie mój pierwszy wywołany świadomy sen :)
    Myślę, że każdy powinien wypróbować tą technikę.

  88. Szeew1985 pisze:

    Zanim napiszę (@FallenLeaf) nie czepiaj się mnie nie krytykuj, nie naśmiewaj :) ^^
    A teraz: jednym słowem – potwierdzam długoterminową skuteczność techniki SSILD. A ponieważ mam teraz dni, w których mam zdecydowanie gorszą passę na LD’ki, próbowałem korzystać z autosugestii która nie działała. Z SSILD’em przygodę zacząłem ok 2012 w styczniu..dzisiaj mamy koniec grudnia..2014 – stosować SSILD’a staram się zawsze jak tylko mam wolne i dłużej śpię – mimo iż trudnością jest szybkie tracenie skupienia, to dzisiaj jak i tydzień temu SSILD zadziałał. Pamiętajcie bo to bardzo jest istotne – nawet jak się wydaje bez sensu, wiem wszystko, mogę modyfikować tę technikę – róbcie dokładnie to co jest napisane. Dokładnie to co jest w tym artykule napisane, niczego nie zmieniajcie, modyfikujcie. A uda się.
    Pozdrawiam wszystkich, w tym Artura Wójtowicza bo to dzięki niemu ten blog działa.
    A co do czepialskich typu „napisz coś, ten kurs to bujda chce go za darmo, jestem najmądrzejszy” – chcielibyście tak, nie? :) Pozdrawiam :)

  89. Początkująca pisze:

    mam pytanie. A mianowicie: czy wieczorem, gdy kładziemy się spać trzeba coś robić, cos powtarzać, czy po prostu zasnąć? Czy SSILD można stosować też wieczorem?

  90. ecik pisze:

    Mam pytanie:

    Czy gdy przechodzę do „Słuchu” i „Dotyku” mam mieć oczy zamknięte ?

    Pozdrawiam.

  91. Mateusz pisze:

    Technika bardzo prosta, co prawda zaraz na początku snu byłem świadomy, że to sen, ale kontroli miałem bardzo mało. Ot, zatrzymanie czasu, przyśpieszenie czy wyższe skoki. Mam też kilka pytań odnośnie świadomych snów, które być może już się pojawiły, ale komentarzy jest dużo, za dużo:
    1. Czy świadome sny pamięta się lepiej niż zwykłe sny?
    2. Czy czas w LD płynie tak samo jak w rzeczywistości? (tzn. jeśli faza REM trwa 10 minut, to odczuję upływ 10 minut?

    • Natalia pisze:

      A więc, już gdzieś wpadły mi w oko te odpowiedzi. Może, przy jakimś komentarzu pana Artura, czy w artykule… A więc:
      1. Doświadcza się silniejszych emocji, więc to bardzo możliwe.
      2. Tak. Może nam się wydawać, że upłynęło więcej czasu, jak na filmie, w którym w ciągu 10-ciu minut poznajemy pół życia bohatera.

Zostaw odpowiedź

Imię (wymagane):

E-mail (wymagane):

Strona www: