Motywacja do nauki świadomego śnienia | Świadome Śnienie ;

Motywacja do nauki świadomego śnienia

Jeśli chcesz stać się mistrzem w jakiejkolwiek dziedzinie – musisz dużo ćwiczyć. I nie chodzi tutaj o JEDNORAZOWY wysiłek. Chodzi o NIEPRZERWANĄ praktykę. Dlatego dziś opowiem Ci o motywacji do nauki świadomego śnienia.

Zrobić coś jeden raz – jest łatwo. Ale robić coś KAŻDEGO DNIA, czy nam się chce, czy nie – jest już trudniej.

Większość osób, które bardzo chcą doświadczyć świadomego snu, chcą tego bardzo tylko na samym początku. Napalają się. Robią 100 testów rzeczywistości. Powtarzają przed zaśnięciem 10 razy ‚zapamiętam sen’. Próbują od razu WILD’a. Chcą wyników NATYCHMIAST. Teraz. Dzisiejszej nocy.

‚Jak bardzo chcesz świadomie śnić’?
Artur Wójtowicz

A gdy się nie udaje – próbują jeszcze kilka razy. Jednak z czasem ich zapał opada. Dają z siebie już tylko 70%. Potem 50%. Potem 20%. Aż w końcu rezygnują. Gasną. Ten wewnętrzny płomień, ogień motywacji – wypala się jak słoma. A po wszystkim pozostaje tylko śmierdzący dym porażki…

Na koniec pojawiają się myśli typu: ‚Ten świadomy sen to jakaś ściema’, ‚Nigdy mi się nie uda’, ‚Ja jestem inny’, ‚Te techniki na mnie nie działają’ itp.

W tym momencie jedni rezygnują, a drudzy szukają kolejnych, NOWYCH technik.

Ci pierwsi pozostają w letargu, dopóki nie przeczytają czegoś motywującego o świadomych snach. A wtedy znów czują, że ich płomień motywacji rozpala się na nowo. Znów chcą działać. Ponownie pragną LD… I jak można się domyślić – znów po kilku dniach się wypalają?

Z kolei Ci drudzy dalej szukają różnych sposobów. W końcu znajdują najnowsze, najbardziej wymyślne techniki. Są podekscytowani. Może teraz się uda? Więc zgodnie z zaleceniami stają pod ścianą na głowie przez 7 sekund, potem podskakują na lewej nodze przez 12 sekund i starają się zasnąć z ciągu 21 sekund powtarzając w myślach: ‚Będę miał świadomy sen’.

Oni też trzymają się tej ‚NOWEJ’ metody przez kilka dni – a potem szukają następnej.

I tak się wszystko kręci.

Od czasu do czasu komuś uda się osiągnąć świadomy sen, jednak wyniki są na tyle marne, że stanie na głowie przez 7 sekund – nie jest tego warte?

‚Czy jesteś gotowy dać z siebie WIĘCEJ, niż do tej pory’?
Artur Wójtowicz

Co masz w takim razie zrobić? Jak wreszcie osiągnąć ten świadomy sen? Czytaj dalej, a otrzymasz cenne wskazówki.

Maraton świadomego śnienia

We wstępie wspomniałem, że liczy się NIEPRZERWANE działanie. Jest to ogromna wskazówka, której powinieneś się trzymać, jeśli chcesz mieć więcej świadomych snów. Powinieneś unikać JEDNORAZOWYCH prób osiągnięcia LD.

Można to porównać do biegu w maratonie. Aby go przebiec nie wystarczy ruszyć sprintem. W ten sposób szybko się wypalimy i padniemy jeszcze przed pierwszym kilometrem.

Do maratony trzeba podejść z głową. W żadnym momencie nie warto biec na maksa. Za to najrozsądniej jest biec w umiarkowanym tempie i co najważniejsze – utrzymać to tempo. Tutaj bardziej liczy się wytrzymałość niż siła. Nie musisz być szybki. Musisz być wytrwały.

Dokładnie tak samo jest ze świadomymi snami. Jeśli będziesz ćwiczyć regularnie, wytrwale i we własnym tempie – zmaksymalizujesz swoje szanse na LD. Jednorazowe sprinty sprawią tylko, że się szybko wypalisz. Łatwiej wtedy się poddać. Łatwiej zrezygnować i powiedzieć, że to wszystko nie działa.

‚Czy dzisiaj też dasz radę ćwiczyć’?
Artur Wójtowicz

Postaraj się utrzymywać motywację na stałym poziomie. Ćwiczenie LD tylko wtedy, gdy doznajesz skoku motywacji – jest na dłuższą metę niekorzystne. Owszem masz wówczas szanse na LD, ale tylko do momentu, dopóki motywacja nie opadnie. A potem piszesz do mnie maila:

‚Ćwiczę już tydzień (dwa, trzy) – i wciąż nic nie działa. Czy dasz mi jakieś rady? Może jakąś nową technikę?’ 

Oczywiście nie mam nic przeciwko takim pytaniom i w miarę możliwości staram się na nie wszystkie odpisywać.

Jednak musisz zrozumieć, że do świadomego śnienia wcale nie potrzeba kolejnej, nowej techniki. Wystarczy perfekcyjne opanowanie podstaw (za chwilę je przypomnę).

PODSTAWY. Tego Ci trzeba. A żeby wyćwiczyć podstawy – potrzeba czasu. Nie osiągniesz tego w jeden dzień. Jeśli naprawdę chcesz mieć regularnie świadome sny – musisz poświęcić na to czas KAŻDEGO DNIA. Masz powtarzać w kółko to samo, aż wejdzie Ci w krew. Aż stanie się częścią Ciebie.

Ile czasu to zajmie? Tydzień, miesiąc, a może rok?

Ale co za różnica? TEN CZAS I TAK MINIE.

Możesz w tym czasie wypracować sobie żelazne podstawy lub narzekać, że kolejna metoda nie działa. Jeśli rok temu byś to zrobił – dziś cieszyłbyś się z automatycznych świadomych snów. Dziś miałbyś LD kilka razy w tygodniu lub nawet codziennie. Czy chciałbyś, aby teraz tak było?

‚Masz do dyspozycji tylko ten moment. Wykorzystaj go.’
Artur Wójtowicz

W takim razie weź się do pracy. Oto lista rzeczy, które musisz robić CODZIENNIE, aby poprawić swoją umiejętność świadomego śnienia.

Podstawy, które MUSISZ opanować

DZIENNIK SNÓW

Kiedy: rano, po obudzeniu
Powtórzenia: 1 raz dziennie
Czas całkowity: 5-10 minut

Zapisuj swoje sny codziennie!

Jeśli będziesz czuł co do tego niechęć, przypomnij sobie po co to robisz. Jaki to ma cel?

Pamiętaj, że tutaj nie chodzi o samo zapisywanie snów. Chodzi o to, aby nasz mózg uznał, że SNY SĄ DLA NAS WAŻNE. Dopóki zwykłe sny nie będę dla Ciebie ważne, nie masz co liczyć na regularne świadome sny.

Wysiłek włożony w codzienne zapisywanie snów wcale nie jest taki duży, jeśli zestawi się to z radością, którą przyniesie nam LD.

Oczywiście nie twierdzę, że świadome sny bez dziennika snów są niemożliwe. Po prostu zapisywanie snów jest ułatwieniem. Jednym krokiem naprzód na drodze do świadomego śnienia.

TESTY RZECZYWISTOŚCI

Kiedy: podczas dnia
Powtórzenia: 3-5 razy dziennie
Czas całkowity: 2-3 minuty

Poświęć 30-60 sekund na każdy test. Nie rób tego od niechcenia. Uwaga, którą poświęcasz na TR przekłada się na uwagę we śnie. Jeśli teraz nie chce Ci się być świadomym, we śnie też nie będzie Ci się chciało.

Wykonuj testy w mniej więcej równych odstępach czasu. Najlepiej rano, po południu i wieczorem.

JEDNA TECHNIKA

Kiedy: w zależności od techniki
Powtórzenia: w zależności od techniki
Czas całkowity: 10-60 minut

Wybierz sobie jedną techniką, którą chcesz opanować. Nie łap kilku srok za ogon. Dobierz technikę w zależności od własnych predyspozycji.

Jeśli wolisz ćwiczyć w dzień, możesz wybrać np. zwykłą autosugestię, afirmacje lub MILD. Jeśli chcesz ćwiczyć w nocy, możesz trenować np. SSILD, WILD lub WBTB.

Wybierz to co Ci najbardziej pasuje i nie zastanawiaj się nad skutecznością technik. Tak naprawdę to wszystkie techniki działają. A ich skuteczność zależy nie od nich samych, tylko od tego jak dobrze je opanujesz.

Proponuję, abyś trenował min. 10 minut dziennie, a maksymalnie 60 minut. Mniej niż 10 minut może nie przynieść rezultatów, a więcej niż 60 minut może przynieść zniechęcenie (szczególnie jeśli nie będzie widać wyników).

Rada za koniec

Proponuję, abyś zobowiązał się, że przez najbliższe 30 dni będziesz ćwiczyć powyższe podstawy. 30 dni. Dzień w dzień. Nawet jak nie będzie wyników przez 29 dni, to i tak musisz dawać z siebie 100% i wytrwać do końca. Nie poddawaj się. Bo jeśli masz się poddać, to lepiej w ogóle nie zaczynaj. Albo chcesz mieć świadome sny, albo nie.

‚Rzucam Ci 30-dniowe wyzwanie’
Artur Wójtowicz

Po upływie 30 dni, możesz przerwać i porzucić ideę praktykowania lub możesz znów postanowić, że wytrwasz kolejny miesiąc. Jednak te 30 dni to minimum.

Najlepiej jeśli napiszesz swoje zobowiązanie w komentarzu pod tym artykułem. Wtedy będzie Ci trudniej zrezygnować.

Reklama

A na zakończenie reklama mojego kursu. Możesz w tym momencie przerwać czytanie, jeśli tak jak ja nie lubisz reklam :)

OK. Jeśli jeszcze nie wiesz, jak krok po kroku nauczyć się świadomie śnić (jak myśleć, jak utrzymać motywację, jakie techniki stosować itd.) wypróbuj Generator Świadomych Snów. A jeśli znasz już podstawy i szukasz czegoś mocniejszego, co wymusi na Tobie świadomy sen – przetestuj pełny
kurs WILD. A z kolei, jeśli masz już świadome sny, ale chcesz mieć w nich większą kontrolę (za każdym razem) – skorzystaj z kursu Władca Snu.

To tyle reklam.

Jeśli jeszcze czytasz, daj mi znać w komentarzu, co sądzisz o tym artykule. Czy masz zamiar poświęcić kilkanaście minut KAŻDEGO DNIA, aby wyrobić sobie solidne podstawy?

Artur Wójtowicz

74 komentarze(y)

  1. Mariusz pisze:

    Naprawdę świetny artykuł. Od kilku tygodni próbuję wrócić do „nauki” świadomego śnienia, lecz kompletnie mi się nie chciało. Od dzisiaj (nie jutra :) ) wracam do trenowania. I zobowiązuje się, do tego, że wytrwam minimum 30 dni ;)
    Dzięki wielkie, za zmotywowanie mnie!
    Pozdrawiam,
    Mariusz

  2. Vladi pisze:

    Drogi Arturze,
    Twoja stronka całkiem dużo nauczyła mnie o LD i zgadzam się przyjąć wyzwanie. Codziennie będę uzupełniał dziennik snów (jeżeli będę jakieś pamiętał) i wybiorę jedną technikę i będę się do niej stosował. Dzięki za pomoc!

    Mam jednak jeden problem, miałem już kilka świadomych snów- spontanicznych- i nie wiem jakim sposobem w ogóle to zrobiłem, po prostu nagle bęc i jestem we śnie. Najgorsze jest to że nie mam pojęcia jak swój wyczyn powtórzyć oraz że tego typu świadomy sen nie trzyma się długo tzn. zaraz potem sen z powrotem mnie wciąga. Miałbyś dla mnie jakąś poradę? Oprócz dalszych ćwiczeń oczywiście. :)

    Pozdrowienia życzę dalszych sukcesów,
    Vladi-verse

  3. dorota pisze:

    a ja nie spróbuje bo mi sie nie chce :-) nie potrzebuje świadomych snów do szczęścia :-P

  4. Rafał pisze:

    Ja także podejmuje 30 dniowe wyzwanie. Wczesniej ćwiczylem bez przerwy 2,5 miesiąca ćwiczenia z generatora Ld, pisałem dziennik snów, wykonywałem Tr’y wszystkp robilem jak najlepiej mogłem ale niestety muszę powiedzieć no to nie dało :/. Arturze po miesięcznej przerwie wracam od nowa do nauki Ld zmotywowałeś mnie dziękuję bardzo :) Pozdrawiam

  5. Kirito pisze:

    Przyjmuję Twoje wyzwanie ! Dam z siebie wszystko !

  6. Szeew1985 pisze:

    Akurat skończyłem podstawy programu twórczego snu :) I wiesz – challenge accepted jak to się mówi :D 30 dni czas jest nie ważny ważna jest praktyka zrobię to :) Pozdrawiam :D

  7. Dave pisze:

    Co mi szkodzi? Przyjmuję wyzwanie :) A tak na marginesie, genialny artykuł dla początkujących, zaczynających przygodę.

  8. Wiktoria pisze:

    Ja również podejmuje wyzwanie i już zaczynam :)
    Bardzo dziękuje za motywacje do nauki i życzę wszystkim powodzenia w wyzwaniu :)

  9. Artur pisze:

    Też się nie poddam i podejmuje wyzwanie :D

  10. Kacper pisze:

    Tego właśnie potrzebowałem :-). Przyjmuje twoje wyzwanie!

  11. Nicofisi pisze:

    Przyjmuję wyzwanie, a jak mogło by być inaczej. Będę ćwiczył dzień w dzień przez 30 dni. :)

  12. Artur Wójtowicz pisze:

    Podoba mi się Wasze zaangażowanie. Tylko tak dalej! :)

  13. Wika pisze:

    Podejmuję wyzwanie i postaram się aby w tym przypadku mój słomiany zapał nie wziął nade mną góry. Będę twarda i dam z siebie wszystko :D
    Dziękuję za mega dużą motywacje, pozdrawiam :)

  14. Błażej pisze:

    Hmm… Już od prawie 2 miesięcy próbuje z tym LD i skutki marne :P muszę się w końcu raz a porządnie zmotywować dlatego też podejmuję wyzwanie, są wakacje, nie ma szkoły, więc da się zrobić WBTB :D Napiszę tu za równe 30 dni jakie z tego wynikną skutki, może w końcu osiągnę ten wymarzony LD :)

  15. Michał pisze:

    Przyjmuje wyzwanie :) Miałem kiedyś LD, ale nie wiadziałem co to jest, wiec nie potrafilem tego wykorzystać :)
    Tego dnia po obudzeniu czułem sie świetnie, dużo inaczej niz zwykle i wlasnie dlatego postanowilem nauczyc sie swiadomie snic.

  16. Avestar pisze:

    Dobra. Podniosę rękawicę. Czemu nie?

  17. Dawid pisze:

    Przyjmuje wyzwanie! WYTRWAM!

  18. Adam pisze:

    Dopiero zobaczyłem artykuł, ale mam chęć podjąć wyzwanie.

  19. Szczepan pisze:

    1 Month? Challenge Accepted.

  20. Nicofisi pisze:

    Tak z ciekawości, kiedy wprowadzasz na tej stronie ie Disqus? Bo chyba zamierzasz? 8-)

  21. Andrzej pisze:

    Podejmuje wyzwanie

  22. Franek pisze:

    Dawno tutaj nie zaglądałem i troszkę za późno trafiłem na ten artykuł, ale przyjmuję wyzwanie i przez 30 dni będę ćwiczył i nie zrezygnuję, a w wakacje mam więcej czasu niż w roku szkolnym, więc może efekty będą lepsze.

  23. Piotrek pisze:

    Przyjmuję to wyzwanie !
    Przez 30 dni będę ćwiczył , zaczynając od dzisiaj . Wykorzystam w pełni Generator i Władcę Snu.

  24. Dr.Kapusta pisze:

    a ja nie podejmuję wyzwania ;b

  25. Filip pisze:

    Przyjmuję wyzwanie! Koniec 5 sierpnia 2014.

  26. Nidzia pisze:

    Podejmuje to wyzwanie i to na wiele dluzszy okres niz miesiac :)

  27. Ola pisze:

    przyjmuję wyzwanie :) zaczynam od dzisiaj, uda się, mówię wam! :D

  28. Oskar pisze:

    Również przyjmuję wyzwanie!

  29. Kamil pisze:

    Przyjmuje wyzwanie. Po 6 miesięcznej przerwie wracam do świadomego śnienia

  30. Martyna pisze:

    Przyjmuję! Zobowiązuję się do utrzymania motywacji!
    Według mnie niezwykle przydatny artykuł!
    Zapamiętywanie snów już weszło mi w krew (w 5 miesięcy, ale było warto). W sumie pewnie dlatego, że nigdy snów nie pamiętałam, a tylko raz w życiu miałam paraliż senny, jeszcze w dzieciństwie.
    Dlatego myślę, że od LD dzieli mnie niewiele.

  31. Filip pisze:

    Podejmuje wyzwanie, od dawna chciałem spróbować LD jeszcze raz ale brakowało mi motywacji. ten artykuł mi ją dał i oto dziś powracam do LD!

  32. Maruch pisze:

    Ja próbuję od kilku m-cy. Miałem jeden ld. Korzystałem z wielu technik na raz i teraz nie mogę znaleźć tej, którą to spowodowała. Wyzwanie super. Podłączam się.

  33. Gabrysia pisze:

    Zaczynam od jutra ;)

  34. Mateusz pisze:

    Przyjmuję wyzwanie i zaczynam od dziś wieczór! Pozdrawiam ciepło! :)

  35. Mateusz Kiwak pisze:

    Zaczynam od dziś, niedługo kładę się spać i wykonuję zadanie z pierwszego dnia kursu, zamówiłem dwa kursy w promocji za 45 zł, materiałów jest naprawdę dużo, wierzę że uda mi się dosyć często osiągać stan świadomego śnienia, pozdrawiam!

  36. Szeew1985 pisze:

    Powracam :) Pewnie nie możecie się doczekać wyników? Oto one :) Praktyka jest skuteczna w 100%. Przez miesiąc praktykowałem to co opisałeś Arturze i to działa :) Pięć świadomych snów na 25 nieświadomych :) od czegoś trzeba zacząć, jeszcze przed praktyką mogłem tylko liczyć na szczęśliwy traf, tutaj LD’ki pojawiały się co tydzień przynajmniej ze dwa. Pozdrawiam i trzymaj tak dalej :) Teraz biorę się za praktykowanie „świadomości świadka” (techniki znanej jako ADA) również tyle samo dni. Ciekawe będzie połączenie z SSILD’em. :)

  37. Meg pisze:

    Przyjmuję wyzwanie! Zaczynam od dziś ;)))

  38. Radek pisze:

    Witaj, ja również jakieś kilka miesięcy temu próbowałem osiągnąć regularne LD (dziennik snów, TR itp), jednak ze względu na słabe rezultaty zniechęciłem się, dokładnie tak jak piszesz. Potem całkowicie o tym zapomniałem. Jednak po jakimś czasie miałem LD takie jakby „samo z siebie”, tzn. nic nie robiłem w tym kierunku, a LD pojawiło się bez nawet myślenia o tym i to dwa razy. Zainspirowany powrotem LD ponownie zacząłem się o to starać. Ale zauważyłem, że (w moim przypadku oczywiście) TR`y robione we śnie wcale mnie nie uświadamiają – ani lewitowanie, ani niedziałający włącznik światła. Za każdym razem uświadomienie uzyskuje poprzez po prostu powie