Dlaczego maska NeuroOn NIE będzie działać? | Świadome Śnienie ;

Dlaczego maska NeuroOn NIE będzie działać?

Niedawno zaczęło się mówić o masce do snu NeuroOn, która pomaga nauczyć się spać polifazowo i wywoływać świadome sny. Nie mogłem się powstrzymać, aby tego poważnie nie skomentować.

Na początek kilka informacji dla osób, które jeszcze nic nie słyszały o tej masce.

Czym jest NeuroOn?

NeuroOn to polski projekt maski, która ma pozwolić na redukcję snu do 2 godzin na dobę. To co najbardziej mnie zaciekawiło, to zapewnienie, że maska da Ci świadomy sen, kiedy tylko będziesz tego chciał.

Pomysł maski pojawił się na Kickstarter.com, gdzie zaczęto zbierać fundusze na jego realizację. Celem było zebranie 100.000 dolarów. Udało się to w niespełna dobę! A datki wciąż rosną.

Aktualną kwotę można sprawdzić tutaj.

Można powiedzieć, że chłopaki wykonali kawał dobrej roboty. Przynajmniej tworząc taki pomysł na biznes. Jednak za chwilę dowiesz się dlaczego ta maska NIE zadziała.

Moja łyżka dziegciu

Zwykle jestem szalonym optymistą, jeśli chodzi o takie projekty. Niestety, tym razem wyleję kubeł zimnej wody na ten pomysł. Nie chcę wyjść na kogoś, kto umie tylko krytykować, a sam nic nie robi. Bo zrobiłem. Eksperymentowałem już ze snem polifazowym i wiem sporo na temat świadomego śnienia. Dlatego muszę powiedzieć o czymś, o czym twórcy być może nie mają pojęcia.

Podkreślam – nie chodzi mi tutaj o skrytykowanie pomysłu, bo pomysł jest dobry. Korzyści ze snu polifazowego są wspaniałe. Technologia, która w tym pomaga jest niesamowita. To prawda, że wielu wielkich ludzi spało polifazowo. Da Vinci, Tesla itd. Rzeczywiście możemy spać mniej. Mieć więcej czasu. Być bardziej produktywni. Możemy podłączyć się Bluetooth’em do smartfona i zmienić 8 godzinny sen w 15 minutową drzemkę. A do tego mieć LD na zawołanie. Super.

Jednak…

To nie do końca prawda. I już mówię dlaczego.

5 największych problemów do przeskoczenia

Gdy uczyłem się spać polifazowo, natrafiłem na kilka trudności, które ostatecznie spowodowały, że porzuciłem ten tryb snu. Przez kilka miesięcy spałem w trybie EVERYMAN, czyli 4 h snu podstawowego plus 2-3 drzemki po 10-15 minut. To zwykle dawało mi od 4,5 do 5 h snu na dobę.

Maska NeuroOn ma pomóc w redukcji snu do 2 h na dobę, czyli będzie pomagać przy metodzie UBERMAN, która polega na spaniu 6 razy na dobę po 15 minut, co 4 godziny. Tym trybem spał też przez 6 miesięcy sławny amerykański blogger Steve Pavlina. Steve zrezygnował ze snu polifazowego z tego samego powodu co ja.

A konkretnie – z powodu RESZTY ŚWIATA. I nie był to jedyny powód, ale po kolei.

#1 RESZTA ŚWIATA

Największym problemem w śnie polifazowym jest to, że funkcjonujemy wtedy, gdy inni śpią, a śpimy, gdy inni funkcjonują.

Na początku wydaje się to ŻADNYM problemem. Szczególnie w porównaniu do wszystkich korzyści, które otrzymujemy.

Jednak życie w społeczeństwie kręci się wokół 8 h snu monofazowego. Sklepy są otwarte w dzień, a zamknięte w nocy. Ludzie spotykają się, jedzą, żyją według określonych schematów. Na większość czynności mają ustalone godziny i pory dnia.

A teraz Ty. Człowiek polifazowy. Chcesz żyć wśród monofazowych. Kosisz trawnik o 1:00 w nocy. Jesz śniadanie o 4:00. Bierzesz drzemkę o 12:00, 16:00 i 20:00. Masz czas na wszystko. I wszystko jest w porządku, dopóki w grę nie wchodzą inne osoby.

Chcesz z kimś pogadać, ale jest 3:00 w nocy, więc musisz się wstrzymać. Umawiasz się z kimś na obiad na 12:00, ale niestety MUSISZ się wtedy przespać…

Taki tryb był doskonały dla samotników takich jak Leonardo Da Vinci czy Nicola Tesla, ale nie dla większości współczesnych ludzi. Oczywiście można sobie tak zaplanować dzień, aby znaleźć czas na drzemki i pracę. To da się zrobić – jednak wciąż jest jeden element, nad którym nie mamy kontroli. A konkretnie:

#2 NIEPRZEWIDZIANE SYTUACJE

W śnie polifazowym konicznym jest trzymanie się danego schematu snu. MUSIMY brać drzemki o określonych porach, bo inaczej będziemy zmęczeni. Dopuszczalny jest niewielki poślizg (a im krócej śpimy, tym bardziej musimy być rygorystyczni), ale i tak nigdy NIE MOŻNA POMINĄĆ drzemki.

Tak też było w mojej sytuacji. Pomijałem drzemki – nie dlatego, że brakowało mi wytrwałości lub maski do snu – tylko z powodu nieprzewidzianych sytuacji.

Pomyśl sobie, że za 10 minut masz wziąć drzemkę, ale właśnie miałeś stłuczkę samochodową i czekasz 3 godziny na policję. Przecież nie położysz się wtedy spać. Albo Twoje dziecko jest chore i musisz z nim jechać do lekarza. Będziesz spał na poczekalni? Odwiedził Cię dawny znajomy – powiesz mu, że tak się cieszysz ze spotkania, że aż musisz się natychmiast przespać? Wszelkie imprezy, dłuższe niż 4 godziny – odpadają.

Nawet zwykły korek na drodze może sprawić, że cały schemat się rozjedzie. Już nie wspomnę, że dla niektórych samo spanie w czasie pracy może być niemożliwe.

#3 OKRES PRZEJŚCIOWY

Kolejnym czynnikiem jest okres przejściowy między snem monofazowym a polifazowym. Zwykle trzeba poświęcić na to od tygodnia do miesiąca, aby się przyzwyczaić.

Nie wiem w jaki sposób ma w tym pomagać maska NeuroOn? Podobno będzie budzić człowieka podczas fazy REM. Świetnie. Tylko mamy tutaj kolejny problem.

W śnie polifazowym uczymy nasz organizm, aby wchodził w fazę REM w ciągu kilku minut. W innym przypadku będziemy niewyspani.

Jeśli ktoś śpi monofazowo – osiąga fazę REM co 90 minut. A skoro maska budzi w fazie REM, to budzi nas dopiero po 90 minutach. W ten sposób nigdy nie nauczymy się spać 2 h na dobę.

Podczas okresu przejściowego konieczne jest ustawianie budzika na 15 minut i wstawanie po tym czasie. A szkopuł w tym, że wtedy wcale nie osiągamy fazy REM. To trzeba wymóc na naszym organizmie. Wstawać po 15 minutach – chodzić jak zombie przez 4 godziny i potem znów spać 15 minut. Dopiero po kilku dniach (lub tygodniach) przestawi nam się faza REM i będziemy ją osiągać w ciągu tych 15 – a nie 90 minut.

#4 DRZEMKI

Drzemki to cały sekret snu polifazowego. Niestety tutaj też pojawiają się trudności. Musimy je brać czasem w bardzo niedogodnych warunkach i momentach. Nie zawsze znajdzie się też miejsce do spania. Albo po prostu nie będziemy mogli zasnąć z powodu hałasów itp.

Jednak to co jest konieczne to NATYCHMIASTOWE zasypianie. Skoro mamy 15 minut na cały sen – to nie możemy się obracać z boku na bok przez 10 minut. Czy maska NeuroOn ukołysze nas do snu w ciągu 1 minuty?

Jest także problem brania drzemek w środku nocy. Wtedy jesteśmy najbardziej zmęczeni i łatwo jest zamiast 15 minut przespać 3 godziny. A wtedy też wszystko zaczyna się sypać.

#5 ŚWIADOME SNY

A teraz to co mnie najbardziej zainteresowało. W jaki sposób maska NeuroOn ma nam zapewnić świadome sny na zawołanie?

Przecież już ponad 20 lat temu słynny badacz świadomych snów – dr Stephen LaBarge opracował maskę do snu – DreamLight, która miała zapewnić LD na zawołanie. Potem pojawiły NovaDreamer i REM-Dreamer (też polskiego projektu). Wszystkie opierały się na tej samej technologii, co ta użyta w NeuroOn – i wszystkie miały podobną skuteczność (nie większą niż inne, zwykłe techniki na LD).

Jeśli więc NeuroOn nie ma jakiegoś asa w rękawie, to maska zwyczajnie nie będzie działać. A jeśli mają takiego asa – to maska będzie warta KAŻDEJ ceny i sam ją na pewno kupię.

Podsumowanie

Wyszedł mi artykuł trochę o negatywnym zabarwieniu, ale pragnę zauważyć, że wszystkie opisywane przeze mnie problemy – MOŻNA ROZWIĄZAĆ. Jeśli NeuroOn będzie miało taką skuteczność w przypadku snu polifazowego i świadomych snach – jak zapewniają twórcy – to będzie to projekt na miarę Facebooka. Jeśli cały świat zacznie spać polifazowo – będzie to wielka wygrana. Jednak to wymaga poważnych zmian w społeczeństwie. Ale jak pokazał Facebook – jest to możliwe.

Życzę chłopakom sukcesu, bo już zrobili więcej niż większość ludzi. Wielu ma ambitne pomysły, ale niewielu wciela je w życie.

Artur Wójtowicz

18 komentarze(y)

  1. Andrew pisze:

    Cześć Artur,
    Gdzie tak na prawdę można znaleźć dowód, że ktokolwiek w dalekiej przeszłości spał poifazowo i że dobrze się z tym czuł?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Na tę chwilę nie wiem, gdzie znaleźć taki dowód, bo ja go nie szukałem. Wystarczyły mi eksperymenty na samym sobie.

  2. Adrian pisze:

    Ja wym nie chciał spać polifazowo ;D.

  3. Kleik pisze:

    ”Przecież się położysz się wtedy spać”

    Ma być chyba ”nie”

  4. Maciek pisze:

    Wspomniałeś o tym że trzeba zasnąć w ciągu minuty więc proszę cię o pomoc bo zasypiam po godzinie. Kiedyś liczyłem do stu ale teraz nie pomaga. Proszęcię o pomoc w tej sprawie bo przez mój długi czas zasypiania coraz trudniej mi jest zapamiętywać sny o samej świadomości już nie mówiąc.

  5. Krystian pisze:

    Jeśli cały świat zacznie spać polifazowo – będzie to wielka wygrana – raczej przegrana; jedną z ważniejszych rzeczy podczas snu jest odpoczynek naszych narządów wewnętrznych, które przechodzą wtedy w tryb pracy na niskich obrotach; nawet jeśli nasz mózg czułby się ok ( w co wątpię ) przy małych dawkach snu, to narządu podlegałyby powolnemu wyniszczeniu; piszę to przy założeniu jakie podawały tytuły sugerujące że „będziemy spać 2 h na dobę”

    • Jan pisze:

      Najpierw spróbuj, a potem oceniaj. Jakoś Arturowi i Steve’owi Pavlinie nic się nie stało.

      • Henk pisze:

        Ale zauważ, że oni nie robili tego przez całe życie. Artur napisał, że Steve robił to tylko 6 miesięcy. Przez 6 miesięcy wcale nie musi stać się coś złego z naszym organizmem. Ale Krystian ma rację – gdyby każdy tak prowadził swoje życie przez cały czas, to mogłyby z tego wyniknąć jakieś negatywne efekty, nie?

  6. Exie pisze:

    Rzeczywiście krytycznie do tego projektu podchodzisz.
    Jestem studentem PW i z resztą jeden z głównych projektantów maski prowadził kiedyś moje laboratoria; projekt obserwuję od początku.

    Twój „artykuł” pojawił się dwa miesiące temu.
    W tej chwili, dzięki kickstarterowi, chłopaki zebrali potężną ilość pieniędzy, przekraczając zakładany budżet kilkakrotnie, dzięki czemu mają fundusze na badania i wcielenie swoich planów w życie.

    Czy projekt może się nie udać? Oczywiście, że może. Ale dzięki kickstarterowi, człowiek sobie uświadamia, jak dużo ludzi na świecie jest zachęconych tym projektem, a mnóstwo z nich nie ma zielonego pojęcia czym jest LD.

    Choćby wywoływanie LD nie działało, a zmiany rodzaju snu budziły problemy społeczne – jeżeli oprócz tego wszystko zrobią dobrze – a są to ludzie cholernie „utalentowani” – a tak na prawdę po prostu z potężną wiedzą techniczną, opierający się na opiniach profesorów z zakresu elektroniki medycznej i nie tylko.
    To nie jest chińskie gówno, które będzie migało w dowolnych momentach diodą LED, bo jest to zaprojektowane ręcznie w konsultacji z największymi mózgami. Wierz mi, że nie było nigdy urządzenia, które robiło EEG, EOG i EMG jednocześnie, spisując przez całą noc informacje, by obudzić Cię o odpowiedniej porze.

    Czekam na tą opaskę, i choćby miała ona tylko optymalizować skuteczne sen monofazowy, bym budził się bez problemów i niepotrzebnej senności w odpowiednim momencie między fazami, to i tak będzie hitem.

    • Śniący wędrowca pisze:

      Exie miałem się wypowiedzieć co da „oceny” urządzenia, ale w sumie powiedziałeś prawie wszystko co chciałem. Ostatnie zdanie jest najważniejsze i inteligentnej osobie to powinno wystarczyć.

      • Artur Wójtowicz pisze:

        „Ostatnie zdanie jest najważniejsze i inteligentnej osobie to powinno wystarczyć.”

        W takim razie odniosę się do tego ostatniego zdania, czyli do:

        „Czekam na tą opaskę, i choćby miała ona tylko optymalizować skuteczne sen monofazowy, bym budził się bez problemów i niepotrzebnej senności w odpowiednim momencie między fazami, to i tak będzie hitem.”

        Chcesz używać opaski specjalnie zaprojektowanej do snu POLIFAZOWEGO, aby zoptymalizować sobie sen MONOFAZOWY i nazywasz to hitem?

        Aby zoptymalizować sen monofazowy nie potrzeba żadnej opaski – wystarczy zwykły budzik i podstawowa wiedza na temat faz snu, relaksacji i budzenia się.

        Budzik za kilkaset złotych raczej nie będzie hitem, ale być może dla osób, które wykonują specyficzną pracę – tak.

  7. Kuba pisze:

    ‚Budzik za kilkaset złotych raczej nie będzie hitem” Będzie zajebistym hitem, wystarczy spojrzeć na popularność opasek, które pomagają optymalizować sen monofazowy one niestety maja więcej wad niż zalet.

  8. Tomek pisze:

    Hej Artur,

    Drzemki są konieczne, ale jak masz niespodziewaną sytuacje to możesz przecież tą drzemkę pominąć. Nie można tego robić codziennie, ale raz na jakiś czas, to wówczas jest ok. Próbowałeś tak robić?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Pominięcie drzemki jest bardzo niekorzystne, bo potem jest się zmęczonym przez jakiś czas, dopóki znów się nie wróci do rytmu. Przy Everyman’ie to jeszcze pół biedy, ale przy Ubermanie jest ciężko.

Zostaw odpowiedź

Imię (wymagane):

E-mail (wymagane):

Strona www: