Atak na mnie i świadome śnienie! | Świadome Śnienie ;

Atak na mnie i świadome śnienie!

Czy świadomy sen to zło w czystej postaci? Czy to grzech? Czy to okultyzm? Dziś poznasz dwa różne poglądy na ten temat – mój oraz jednego z czytelników.

Ostatnio miałem okazję poznać opinię użytkownika o nazwie Profilaktyczny, który jest przeciwny świadomemu śnieniu. Uznałem, że jest to na tyle ciekawe, że umieszczę naszą konwersację na stronie.

Zaczęło się od komentarza do artykułu: Świadomy sen niebezpieczny? Obalamy mity!, który dotyczy rzekomych niebezpieczeństw związanych ze świadomym śnieniem.

Profilaktyczny:

„Wszystko ładnie pięknie, nic się nie może stać, MASZ RACJE. Schemat jest podobny jak ze wszystkim co prowadzi człowieka do zatracenia, na początku jest pięknie, a rachunek wystawiany jest po jakimś czasie.

Świadome sny to nic innego jak praktyki okultystyczne, na początku wszystko jest postrzegane jak coś niewinnego, świetna zabawa, ale czy tak jest naprawdę ? Prawda jest taka, że to co sobie wykreujecie we śnie, to nic innego jak bagno w które się pchacie. Człowiek sam siebie jest słabą istotą, który ma prawa, aby był chroniony przed czymś złym, w świecie do którego się przenosicie dobro i zło nie istnieje, wy sami kreujecie, zabijacie, niszczycie i latacie, mimo że w świcie realnym tego nie robicie.

Czemu? Bo w świecie realnym wam tego brakuje. Skoro tu nam to wydaje się złe, to czemu tam już takie być przestają? Świadomy sen uzależnia, jesteście na niego podatni, bo robicie tam rzeczy których w świecie realnym nie możecie, to pierwszy krok do depresji. Świat za oknem jest taki szary, a we śnie taki kolorowy, jeśli myślicie, że ta zabawa nie wpłynie na wasze życie, to się głęboko mylicie. Taka osoba zaczyna żyć w dwóch światach, świat realny nabiera szarych barw i staje się nudny przy tym który sobie wykreujecie, czy to takie fajne? LD ma ogromny wpływ na nasze życie, na naszą świadomość i to jak się zachowujemy w otoczeniu. Pamiętajcie, że rachunek wystawiany jest zawsze na końcu, a drzwi które otwieracie, nie będziecie w stanie sami zamknąć.”

Artur Wójtowicz:

Najpierw odniosę się to Twojego pierwszego stwierdzenia:

„Świadome sny to nic innego jak praktyki okultystyczne…”

Aby coś takiego stwierdzić, musimy najpierw wiedzieć czym jest okultyzm. A więc:

Okultyzm – (łac. occulo – ukrywać, trzymać w tajemnicy; occultus – schowany, ukryty, tajemny) – doktryny ezoteryczne, które zakładają istnienie w człowieku i przyrodzie sił tajemnych, nieznanych i bada możliwości ich wykorzystania, oznacza rzecz „tajemną”, „niedostępną”. Okultyzm nazywa się również wiedzą tajemną (scientia occulta). Zjawiska paranormalne badane przez okultystów stanowią przedmiot zainteresowania parapsychologii i psychotroniki (…)

Źródło: Wikipedia

Jak wynika z powyższego, okultyści zajmują się wiedzą tajemną i zjawiskami paranormalnymi. A czym jest zjawisko paranormalne?

Zjawiska paranormalne – określane też jako parapsychologiczne, parapsychiczne, nadprzyrodzone i nadnaturalne, lub zgodnie z najnowszą terminologią: anomalne zjawiska mentalne – to umiejętności lub zjawiska, których istnienie nie zostało potwierdzone eksperymentem naukowym i których istnienie wydaje się sprzeczne z panującymi obecnie teoriami naukowymi, lecz ich badaniem zajmują się parapsycholodzy.

Źródło: Wikipedia

Tak się składa, że świadome sny zostały już dawno udowodnione naukowo, a więc nie są zjawiskiem paranormalnym, a tym bardziej nie są ani wiedzą tajemną ani nieznaną siłą. Ludzie śnili świadomie już od zarania dziejów, a wiedza jak to robić jest ogólnie dostępna dla każdego. Jednym słowem to nie praktyki okultystyczne!

O pozostałych rzeczach, o których piszesz – mówiłem w wideo: Negatywne skutki świadomych snów?

Profilaktyczny:

„Istnieje dobro i zło, istnieje prawda i kłamstwo, istnieje miłość i cierpienie. Sam przyznasz. Prawdą jest Bóg, prawdy nic nie zniszczy, jedynie kłamstwo może ją przysłonić i dać fałszywe złudzenie prawdy.

Świadome sny są udowodnione naukowo, tak samo jak i oobe, choć oobe zalicza się do okultyzmu, tak samo jak i LD. Okultyzm to nie tylko jakaś teoria, ale wkraczanie w światy (oobe, ld) w których nie istniej takie coś jak dobro i zło, a jeśli człowiek wkracza w taki świat jest bardziej podatny na opętanie, zło jest bardziej inteligentne od Ciebie i zrobi wszystko, abyś oddalić Cię od Boga, pokazać i fałszywe złudzenie prawdy, abyś zatracił się w kłamstwie, które szerzysz.

Biblia mówi jasno, człowiek grzeszy już na poziomie myśli, świadomy sen, jest czymś więcej niż myśl. Wszyscy którzy tą praktykują zataczają się w grzechu, który po jakimś czasie wchodzi w postaci, depresji, braku sensu życia, oddaleniu się od rzeczywistości.”

Artur Wójtowicz:

Napisałeś, że:

„…prawdy nic nie zniszczy, jedynie kłamstwo może ją przysłonić i dać fałszywe złudzenie prawdy.”

Zgadzam się z tym i dlatego nie martwię się o świadome śnienie

Świadome sny są udowodnione naukowo, tak samo jak i oobe, choć oobe zalicza się do okultyzmu”

Nie wiem jak OBE można zaliczać się okultyzmu, skoro to tylko inny rodzaj świadomego snu. To tak jakbyś mówił, że czerwona papryka to warzywo – a zielona już nie.

„Okultyzm to nie tylko jakaś teoria, ale wkraczanie w światy (oobe, ld) w których nie istniej takie coś jak dobro i zło, a jeśli człowiek wkracza w taki świat jest bardziej podatny na opętanie…”

Widzę, że masz własną definicję okultyzmu i większe doświadczenie na tym polu. Mnie nigdy nie interesował okultyzm i magia – za to na LD trochę się znam. Dlatego przypomnę Ci definicję świadomego snu, bo widzę, że to może stanowić problem:

Świadomy sen – to sen, w którym zdajemy sobie sprawę, że śnimy.

I tyle. Jak widzisz świadomy sen – jest DOKŁADNIE takim samym snem jak zwykły sen – za wyjątkiem tego, że uaktywniają się płaty czołowe odpowiedzialne za logiczne myślenie. W takim razie świat, w który wkraczamy JEST TYM SAMYM ŚWIATEM, CO PODCZAS ZWYKŁEGO SNU. Więc co ma Cię wtedy opętać? I dlaczego podczas zwykłego snu nic Cię nie opętuje?

Sam doświadczyłem już setek świadomych snów i nigdy mnie nic nie opętało, nie próbowało mną zawładnąć żadne zło ani wpłynąć na moje życie. Jestem tylko ciekaw ile razy doświadczyłeś LD i OBE, że masz wiedzę na ten temat. Zakładam, że nie kierujesz się tylko tym co gdzieś usłyszałeś – i na tej podstawie wyrobiłeś sobie zdanie?

„Biblia mówi jasno, człowiek grzeszy już na poziomie myśli, świadomy sen, jest czymś więcej niż myśl.”

Co jest takiego w świadomym śnieniu, że niektórzy uznają go z grzech? Sen nieświadomy jest OK, tak? Więc dlaczego świadomy już jest nieczysty? Bo mamy kontrolę? Bo możemy latać? Bo możemy o wszystkim decydować? Bo jesteśmy świadomi tego, co się z nami dzieje?

Z tego co się orientuję – to stanowisko Kościoła nie jest jednoznaczne na ten temat. O ile we śnie nie robimy rzeczy uważanych za grzech – nie grzeszymy.

„Wszyscy którzy to praktykują zataczają się w grzechu, który po jakimś czasie wchodzi w postaci, depresji, braku sensu życia, oddaleniu się od rzeczywistości.”

Znowu ta depresja…  Nie będę tego w kółko wałkował, zobacz wideo: Negatywne skutki świadomych snów?

Profilaktyczny:

„autorytet psychiatrii prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda: Jedno z zaburzeń snu tzw. świadome śnienie, stanowi szczególne zagrożenie tym bardziej, że od pewnego czasu temat ten staje się modny. Według najnowszych badań tzw. LD wynika z zaburzeń hormonalnych oraz rozregulowania równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym podobnie jak ma to miejsce w schizofrenii, istnieją też przesłanki wskazujące na związek tego zjawiska z uszkodzeniem hipokampu (element układu limbicznego odpowiedzialny za pamięć) na co wyraźnie wskazują badania prof. Steinera i jego zespołu. Zjawisko to występuje u dzieci oraz w okresie pokwitania, w późniejszym wieku samoistnie ustępuje. Osobniki u których występuje to zjawisko szczególnie narażone są na schizofrenię a także innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Tak zwane świadome śnienie związane jest ze zwiększoną produkcją endorfin, melatoniny a także adrenaliny stąd sny tego typu śniący odbiera jako niezwykle żywe o niemal mistycznym charakterze, często przerażającym. Związek koszmarów ze świadomym śnieniem jest zresztą od dawna znany. Pojedyńcze wystąpienie świadomego snu jest tylko symptomem wskazującym na te zaburzenia i samo w sobie nie jest groźne. Jeśli jednak tego typu sny powtarzają się wywołują poważne zaburzenia hormonalne i w konsekwencji prowadzą do poważnych zaburzeń psychicznych i uszkodzeń mózgu. Osobne zagadnienie stanowią psychologiczne powikłania związane z występowaniem LD. Jak wskazują badania statystyczne 98% osób u których pojawia się to zjawisko wcześniej czy później sięgają po narkotyki. Wstępowanie świadomych snów prostą drogą prowadzi do narkomani, nie przypadkowo od tysiącleci świadome śnienie i używanie halucynogenów ściśle wiązało się ze sobą. Nadmiar endorfin związany z tym zjawiskiem powoduje iż osobnik staje się uzależniony i kiedy poziom endorfin powraca do normy sięga po substytuty aby ponownie doświadczyć tych wrażeń. Inne komplikacje wiążą się, ze wzrostem agresji i zatraceniem rozróżnienia pomiędzy jawą a snem.”

Artur Wójtowicz:

Widzę, że jednak Twoje podstawowe źródło wiedzy to opinia innych… Na dodatek nie podajesz źródła tego tekstu i tych badań. Ale chyba wiem dlaczego!

Z tego co się orientuję to ten prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda NIE ISTNIEJE. Jest to fikcyjna postać z fikcyjnym tekstem naukowym. Nie znajdziesz o nim nic więcej, niż bezmyślnie skopiowany, zmyślony tekst. To tylko krążąca po internecie plotka, która jest tak napisana, że osoba niemająca pojęcia o świadomych snach od razu ją łyka. Poza tym, czy nie wydaje Ci się dziwne, że mężczyzna ma dwuczłonowe nazwisko?

(Pamiętasz co mi napisałeś w drugim komentarzu? „…prawdy nic nie zniszczy, jedynie kłamstwo może ją przysłonić i dać fałszywe złudzenie prawdy.” – Wszystko się zgadza.)

A gdyby rzeczywiście ten tekst był prawdziwy – to już dawno miałbym schizofrenię i był narkomanem (razem z tysiącami innych osób). A tymczasem moje życie jest niesamowicie fascynujące. Nie tylko jestem bardziej świadomy codziennej egzystencji, to jeszcze we śnie mogę się rozwijać i cieszyć. Bardziej cenię sobie życie, jestem wytrwały, osiągam swoje cele, pomagam ludziom i zawsze szukam czegoś dobrego w każdej sytuacji.

Równie dobrze mogę się powołać na badania, które przeprowadził autorytet w dziedzinie psychiatrii prof. Zdzisław Całychłopek-Idzieszopenibach: „Świadome sny są całkowicie bezpieczne, co potwierdzają liczne badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim i w Dream Research Institute w latach 2008-2012.”

A tak na poważnie – badania naukowe, na których ja się opieram były przeprowadzone przez dr Stephan’a LaBarge. Nie jest to fikcyjna postać i dlatego możesz dużo znaleźć na jego temat.

Profilaktyczny:

usuwasz komentarze i dajesz ludziom fałszywe złudzenie prawdy ! dla kasy !

LUDZIE MIEJCIE otwarte umysły, swiat LD jest często oobe. TO CZYSTY OKULTYZM, który ma za zadanie zatracić was w grzechu , który wyjdzie w świat realny w swoim czasie ! a wiedza ARTURA WÓJTOWICZA jest na poziomie podstawowym.

Artur Wójtowicz:

Nie usuwam komentarzy. Po co miałbym to robić? Nie boję się krytyki, ani rozmowy z kimś kto ma inne zdanie niż ja (przykładem jest ten artykuł).

Daję ludziom wybór. Nikomu nie narzucam swojego zdania. Jeśli ktoś chce skorzystać z mojej wiedzy – może to zrobić, ale nie musi.

Zawsze zachęcam ludzi, aby mieli otwarte umysły – dlatego prowadzę też stronę o rozwoju osobistym Wizjoner.org. Na Wizjonerze poruszam kwestię świadomości za dnia, a na SwiadomeSnienie.pl kwestię świadomości w nocy.

Ciągle powtarzasz: okultyzm, okultyzm… Szanuję to w co wierzysz i nie zamierzam Cię do niczego przekonywać. Podjąłem się polemiki z Tobą, tylko dlatego, bo może na tym skorzystać wiele innych osób. Jedni się utwierdza, że świadome sny są dobre – inni, że złe. Ja pozostanę przy tym pierwszym, ponieważ świadome śnienie sprawiło, że jestem szczęśliwszym człowiekiem.

Słowem zakończenia. Dziękuję, że do mnie napisałeś i wyraziłeś swoją opinię. Dzięki temu nie tylko ja się czegoś nauczyłem, ale mam nadzieję, że także Ty i wiele innych osób.

Razem możemy zmieniać świat na lepsze!

Artur Wójtowicz

80 komentarze(y)

  1. Michał pisze:

    Cóż, po pierwsze nie rozumiem czemu katolicy ustawili sobie za punkt honoru odstraszać ludzi od LD. Odnoszę wrażenie, że oni uważają, że każdy człowiek to katolik, tylko niektórzy są trochę zagubieni. A tak nie jest. Jeżeli ktoś jest katolikiem i uważa (choć nie za bardzo rozumiem na jakiej podstawie), że LD jest niezgodne z jego wiarą, czy zasadami, lub też może mu jakoś zaszkodzić to niech nie praktykuje i tyle. Ja nie jestem katolikiem więc nie rozumiem dlaczego miałbym się przejmować tym, że kościół mówi to czy to. Nie rozumiem tego całego cyrku z pisaniem durnych postów, krzyczeniem i wymyślaniem nieistniejących autorytetów naukowych. A sposób pisania tych postów jest w większości przypadków na tak niskim poziomie (przekleństwa, liczne błędy ortograficzne i językowe) że od razu widać z kim mamy do czynienia.

    Faktem jest, że LD i OOBE mają pewne korzenie w tzw. okultyzmie. W końcu okultyści nazwali kiedyś te zjawiska projekcją astralną i uważali, że w czasie jej trwania przebywają w planie astralnym, spotykają tam różne istoty itp. Inna sprawa czy mieli rację? Myślę że inteligentny człowiek od razu zauważy pewne nieścisłości w tych teoriach (każdy tzw. okultysta twierdzi co innego) i uzna to po prostu za brednie, bo nie wydaje mi się, żeby zwykły sen był wyjściem ciała astralnego gdzieśtam tym bardziej że nauka już dawno odkryła czym sen zarówno zwykły jak i świadomy jest i skąd się bierze i jeżeli Kościół Katolicki traktuje tych ludzi (okultystów) i te opowieści poważnie, to warto zadać sobie pytanie czy jego należy traktować jeszcze poważnie?

    Moim zdaniem okultyzm to po prostu nadawanie pewnym normalnym, naturalnym, nawet wyjaśnionym naukowo zjawiskom magicznej nazwy i magicznej otoczki i choć da się tam znaleźć jakieś istniejące zjawiska (LD czy OOBE) to większość ich założeń i teorii to po prostu zwykłe brednie którymi inteligentny człowiek nie będzie sobie zawracał głowy. Proponuję więc skupić się na rzeczach praktycznych a nie cudować, i szerzyć strach przed czymś, co może nas bardzo wzbogacić i zmienić nasze życie na lepsze.

    Historia pokazuje już wiele przypadków kiedy to Nieomylny Kościół Katolicki wciskał ludziom że ziemia jest płaska, opiera się na słoniach i znajduje się w centrum wszechświata. Jednak udowodniono że nie miał racji. Dlaczego teraz miałby mówić prawdę? Ludzi zawsze bali się nieznanego ale gdyby niektórzy się nie przemogli, być może do dziś nikt nie wypływałby w morze, bo bałby się, że spadnie w otchłań? Więc czy warto się bać? Chyba nie. ;)

    • Aleksandra pisze:

      Ja nie chcę się z Tobą kłócić, bo w większości się zgadzam, ale błagam nie pisz tak ogólnikowo. Wielu ludzi wcale nie ma zielonego pojęcia, co to jest LD, a ja sama nigdy nie słyszałam, żeby ktoś (oprócz Profilaktycznego oczywiście ;)) miał jakieś zastrzeżenie, co do świadomego śnienia (choć nie przeczę, że są tacy ludzie). Jestem katoliczką – nie: wierzącą, niepraktykującą, ale normalną katoliczką i nie mam nic przeciwko świadomemu śnieniu.
      Już nie chcę bronić Kościoła, bo mam dość tych kłótni o wiarę itp., ale proszę Cb, a przy okazji wszystkich, którzy czytają: nie mieszajcie Kościoła do wszystkiego.

  2. Marcin pisze:

    MASZ ŚWIĘTĄ RACJE ARTUR!
    A w te bzdury które pisał ”Profilaktyczny” nigdy nie wierzyłem.

  3. Mateusz pisze:

    Nieźle napaliłem się na ten kurs i pomimo że jestem jestem katolikiem byle Profilaktyczny o poglądach zbliżonych do Natanka mnie nie odstraszy. Jestem tolerancyjny, ponieważ nie chcę tkwić w przekonaniach rodem ze średniowiecza. Poza tym jest napisane: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.” Mt 7, 1-2

  4. Michal pisze:

    Jestem katolikiem, często mam LD i pierwszy raz słyszę że to jakiś grzech, okultyzm.

  5. karolus pisze:

    Arturze, NIKT NIE MA prawa atakować cię za to, w co wierzysz, i co uznajesz za prawdę. Tacy ludzie jak „profilaktyczny” błędnie interpretują religię chrześcijańską, dlatego takie są efekty. Ale to też nie jego wina – według mnie wpojono mu kłamstwo, ktoś, kto tego go nauczył mógł to zrobić.
    Kościół błędnie interpretuje naturę Boga, uważają się za jego kapłanów, ale czy Bóg przypadkiem nie stworzył nas na swoje podobieństwo Arturze? Czy dał nam część swojej potęgi? Potęgi umysłu? Bronię PROFILAKTYCZNEGO, bo wpojono mu kłamstwo, bronię też CIEBIE, bo masz prawo poznać Boską naturę stwórcy, masz prawo wierzyć w co chcesz, i praktykować to, co chcesz.
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za technikę SSILD, teraz tylko nauczyć się kontrolować świadomy sen.
    Pozdrawiam i nie przejmuj się, że ktoś będzie próbował przysłonić naturę boga kłamstwem, to wina społeczeństwa.
    ps. czekam na fajne opracowania na twoim blogu
    Pozdrawiam i trzymaj się!

  6. Mateusz pisze:

    To jest po prostu żałosne -.-
    Oczywiście chodzi mi o wypowiedzi Profilaktycznego. Z takich rzeczy już nawet śmiać się nie chce..

  7. Paulina pisze:

    Wszystko co dla ludzi jest nowe i nie rozpowszechniane na wielką skale jest uznawane za czymś złym ? Sama nie doświadczyłam świadomego snu i się bałam czy to jest bezpieczne, ale okultyzm ? Bardzo dziwna teoria. Popieram cię Artur i czekam na dzień kiedy uda mi się osiągnąć świadomy sen :))

  8. DR pisze:

    @up
    ..I nigdy nie będę w nie wierzyć …

  9. Kamil pisze:

    Masz całkowitą rację Artur! Świadome sny są bezpieczne i nie ma co się z tym kłucić! Napewno ten cały nasz bohater „Profilaktyczny” opierał się na takich zjawiskach jak np. tzw. Zmora czy coś w tym stylu ,a jeśli chodzi o to czy LD to grzech to szczerze powiem ,że nie wydaje mi się ,źeby w ogóle nim był bo nawet siostra zakonna ,która uczyła mnie religii ,gdy ją pytałem o to ,to sama powiedziała ,że to ja sam muszę o tym zdecydować. Trochę tego nie ogarniam ale ,źeby już nawet LD zakazywać to już przesada. I tak religia nam dużo przyjemnych rzeczy zabrania np.taki onanizm, robi to wiele osób w szczególności dojrzewający chłopcy. No i co więc przez głupią naturalną rzecz męźczyzna czy chłopak miałby chodzić co tydzien na spowiedź? Cała ta religia jest jakaś dziwna no ale cóź jesteśmy chrześcjanami. A tak poza tym to niezła riposta na tego Profilaktycznego :D . Pozdrawiam.

  10. Piotr pisze:

    Pozostaje jedno: kupić bicz, smagać się każdego wieczoru i pisać artykuły typu „Zakażenie przy biczowaniu a różaniec- prawdy i mity”. Wtedy będzie rzesza Profilaktycznych trzepała sobie czytając twój blog. A ludzie myślący po prostu poszukają gdzie indziej.
    Profilaktyczny jak profilaktyczny. Odkąd w szkole podstawowej przeżyłem ogromy szok kiedy mój kolega powiedział że nie przeczyta książki którą mu polecam ponieważ jest kiepska co stwierdził nie wiedząc jaka jest bo jej nie czytał nie dziwią mnie podobne relacje.
    Bardziej dziwi mnie fakt, że wdałeś się w tę dyskusję!
    Artur, mój przyjaciel zwykł mawiać:

    „Nie kłuć się z głupim, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i wykończy doświadczeniem”

    pomyśl o tym przez chwilę.

    Myślę że robisz na prawdę fajną robotę i jesteś gość. W bardzo przyjemny sposób uraczyłeś Mnie wiązką informacji na temat twojej pasji (LD etc.) i próbuję sobie po woli, bez nerwów, cierpliwie, żeby zobaczyć, wyrobić sobie zdanie. Ot PROFILAKTYCZNIE.

    Więcej pisz fajnych rzeczy, mniej kłótni z kołkiem różańcowym takie moje życzenie do rybki. A zrobisz jak zechcesz.
    Ja tak czy inaczej dziękuję Ci bardzo!!!
    pozdro
    P.

  11. Konrad pisze:

    coo za pekiel z tego profilaktycznego :) chyba tak ma głowę zlasowana mtv ze wszędzie widzi okultyzm . co do tematu : widać odrazu ze koleś chce tylko Ci przeszkodzić w tym co robisz i ze nie ma pojęcia o LD tak jak o okultyzmie . ale cóż jest to internt wkoncu wiec zawsze znajdzie się ktoś kto anonimowo jest w stanie krytykować innych nie mając pojęcia o tym . pozdrawiam i dziękuje za wiekszosc materiałów są naprawdę przydatne

  12. kuba pisze:

    A się uśmiałem… ;D Poprawiłeś mi Artur humor, co mi się akurat dzisiaj bardzo przydało, dzięki ;)

    Tak profilaktycznie zaleciłbym Twojemu rozmówcy trochę waleriany…

    Profilaktyczny:
    „Prawdą jest Bóg”

    Oj, tylko dla wierzących.

    Profilaktyczny:
    „Biblia mówi jasno, człowiek grzeszy już na poziomie myśli, świadomy sen, jest czymś więcej niż myśl. ”

    Hmm, nie chciałbym Cię zmartwić, ale ta Twoja Biblia (albo bardziej jej autorzy) często jest oskarżana o plagiat ;) Szczególnie Nowy Testament i historia samego Jezusa, która jest łudząco podobna do np. egipskiego Horusa, i nie tylko :> Mówię, sprawdź sobie, żebyś miał pewność co do gruntu, po którym stąpasz ;)

    Trochę boję się, że jak mu przekłułem tę bańkę, czy się nie udusi?

  13. Andrew pisze:

    Chciałbym dodać od siebie, że LD i OOBE to dwie różne rzeczy i OOBE to w zasadzie jest wychodzenie z ciała – tak mówi angielska definicja z resztą. Kościół zabrania praktyk okultystycznych. Wiele osób zwyczajnie zalicza OOBE do takich praktyk. LD tak jak mówiłeś nie jest jasno określone i mam w tej sprawie takie samo stanowisko jak Ty Arturze.

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Jeśli miałbym się czepiać, powiedziałbym, że angielska definicja mówi: „out of body experience”, czyli „doświadczenie przebywania poza ciałem”, a nie „wychodzenie z ciała”:)
      Jednak to nie zmienia faktu, że OBE to rzeczywiście wychodzenie z ciała – ale nie z ciała fizycznego.

  14. Ela66 pisze:

    Drogi Arturze i inni czytelnicy…
    Chcę wyrazić moją opinię na ten temat. Zaznaczę, że jestem katoliczką, wierzącą, praktykującą, wiem, że Bóg istnieje (przekonałam się wiele razy, choć miałam też chwile zwątpienia, zwłaszcza 2 lata temu) . Wierzę w dusze, czasem stawiam sobie tarota, bawię się wahadełkiem…
    Nie jestem nastolatką, jak pewnie większość z was, swoje przeżyłam, właśnie dlatego interesuję się LD i OOBE…
    Właściwie to moje zainteresowanie, to raczej szukanie sposobu na spotkanie się z jedną osobą, no, może przy okazji jeszcze ktoś by się zjawił. Z tego co się dowiedziałam, to w ten sposób można się spotkać i pogadać, czy może raczej poprzesyłać myśli . Nie przeszkadza mi w tym wiara w Boga, nie w księży, którzy są zwykłymi ludźmi, co popełniają błędy, grzeszą itd…

    W tym co pisze Profilaktyczny, może być trochę racji, bo wszystko zależy od psychiki, charakteru i co komu po głowie chodzi. Jeśli np.ktoś na jawie ma złe zamiary wobec drugiej osoby, to nawet chyba lepiej, że zrobi to we śnie (nie robiąc fizycznej krzywdy) niż miałby to zastosować w życiu. Może ktoś ma słabe zdrowie, a nawet skłonności do schizofrenii, wtedy może nie pokonać bariery, która może pozwoliłaby inaczej spojrzeć na świat, itd, itp…Nie wiem, ale to nie mój problem.
    Przyznam, że mi słabo idzie praca nad świadomym snem i być może zrezygnuję z tego, będę nadal śnić normalnie … :) Ale to nie powód, żeby inni nie korzystali z dobrodziejstwa LD. Najważniejsze, to nie robić nikomu krzywdy i być człowiekiem, a nie bestią.
    Życzę wszystkim wytrwałości i super snów… Pozdrawiam

    • Michał pisze:

      Interesujesz się LD po to aby spotkać się z inną osobą? Projekcje podczas snu są wytworem podświadomości, nie prawdziwymi osobami, choć czasem może się wydawać inaczej. Zależy też czy chcesz to uzyskać za pomocą OBE. Jeśli tak to wiele osób, w tym ja, mogą cię zapewnić że wyjście z ciała jest iluzją. To po prostu stabilniejsze LD w którym jesteśmy przekonani że wychodzimy z ciała. Inną opcją jest MLD, wspólny sen, który nie został udowodniony, i raczej nigdy nie będzie.

  15. Mateusz pisze:

    Tu też można by się spierać, czy na pewno nie jest to wychodzenie z ciała fizycznego.
    Ja wierzę, że jest.

  16. AVPXX pisze:

    Zgadzam się ze LD a szczególnie OOB jest okultyzm i (zło) dlaczego w takim razie Bóg to ukrył od człowieka skoro w tym nie ma nic złego, dlaczego człowiek nie może używać świadomości+podświadomość wtedy byli byś my bardziej rozwinięci, prawda!!! ale od momentu gdy człowiek zgrzeszył to Bóg usuną podświadomość z zasięgu człowieka, po to aby go nie krzywdzić, ale człowiek i tak jest uparty i sięga po to sam po czym zostaje opętany (niektóry odrazu a nie którzy dopiero za 20-30lat praktyki) znam osobiście co najmniej 7 osób praktykujących medytacje i co w wyniku!!! teraz trzech leży w szpitalu dla nienormalnych i w ogóle nie potrafią mówić a nie sami się poruszać.
    Od roku trenuje LD, jestem zafascynowany tym zjawiskiem (teraz już nie) bo już od kilka tygodni przed snem mam przeczucie jak bym był śledzony i boje się po czym włączam komputer i siedzę do rana. Przed tym na okrągło tylko myślialem o Ld nawet ciągle pisałem do Artura!!! ale teraz mam inne zdanie!!!! już od 2 tygodni nie trenuję LD (WILD) bo po świadomych snach mam stracha i ostatnie moje sny są bardzo nie po kojące (ciągle się budzę po każdej fazie rem, przed tym budziłem się najpierw tylko po 3fazie rem a teraz nie mal cały czas!!! mam to wszystko w dup….e, już do tego więcej nie wracam.

    • kuba pisze:

      To nie jest wina opętania sił nieczystych tylko słabej psychiki. Podświadomość to nic innego jak instynktowne działanie (w większości) w raz z zapisanymi tam informacjami, na podstawie których ta podświadomość działa. (czyli np. zdarzenia z życia czy wygenerowane w toku ewolucji zachowania np. w danej gromadzie). Posiada je każde żyjące zwierzę w postaci mózgu bądź mózgowia. (te, które je posiadają). I każde ma jakieś podświadome działania oparte np. na odbieraniu bodźców przez receptory. Człowiek natomiast jako jedyny ma rozwinięte korę przedczołową i płat czołowy, gdzie niejako pamięć „jest umiejscowiona”. I jako jedyny posiada tak długotrwałą pamięć. I to jest jedyna różnica. Świadomość niejako jest czubkiem góry lodowej, kolejnym etapem wykształcenia gromady – wspomagana właśnie przez pamięć.

      Natomiast każde zwierzę w sferze podświadomości działa tak samo. Mimo braku pamięci (tak rozbudowanej jak my), myszy np. wiedzą które inne zwierzęta są ich naturalnymi drapieżnikami i od nich uciekają. i na takiej samej zasadzie działa podświadomość ludzka. Tu nei ma żadnych sił nieczystych, po prostu taka jest natura i tyle. Być może stworzył ją Bóg, ale natura działa na takiej zasadzie i korzystanie z niej w odpowiedni sposób niczego złego nie spowoduje. Gdyby tak miało być, te obszary byłyby raczej umiejętnie ograniczone dla człowieka. Tym bardziej, że świadome sny występują niejednokrotnie naturalnie, bez naszej pamięci do tych wydarzeń. Każdy je ma przynajmniej parę razy w życiu.

      BTW. medytacja i opętanie to jest niezły śmiech. Człowiek chyba nie wie na czym polega medytacja i do czego służy.

    • Michał pisze:

      tak to jest gdy dasz dziecku internet. Na pewno twoi „znajomi” po medytacji nie mogliby się poruszać. Tylko pogratulować inteligentnej wypowiedzi!

  17. Paweł pisze:

    Przyznam, że Profilaktyczny jest jednak eee … trochę taki jak Natanek :) Ale z jednym się z nim zgadzam : że świadomy sen ma wpływ na życie :)

  18. AVPXX pisze:

    Dlaczego mój komentarz został usunięty??????????????????????????????????????????????????????????

  19. Artur pisze:

    Pfff i po co to wszystko? Przecież sen to po prostu odpoczynek po całym dniu (np. ciężkiej pracy ). A że coś sobie wymyśle w śnie to od razu grzech? Każdy wie, który doświadczył LD, że wystarczy tylko coś lekko pomyśleć, żeby to odzwierciedliło się we śnie. Mnie się wydaje, że to nie grzech, ponieważ różne Nam przychodzą myśli do głowy nawet tak samo z siebie. Co mam na to poradzić, że nagle do mózgu wpadnie mi jakieś brzydkie słowo czy zachowanie i później przypomni mi się to w LD. To zostanie samo „wygenerowane”.
    A co do tych chorób psychicznych i narkotykach to wątpię, bo przecież jak wspomniał Artur Wójtowicz wiele razy doświadczył LD i dalej żyje normalnie, no może jednak na niektóre osoby tak wpływają świadome sny nie można tego wykluczyć.
    W podsumowaniu powtarzam, że nasze myśli (niektóre) przychodzą do głowy bardzo przypadkowo i myślę, że nie mogą być grzechem. Trochę mi szkoda, że znów są kłótnie na tle religijnym no ale co zrobić? Ludzie już tacy są.

  20. AVPXX pisze:

    Dlaczego moje komentarze zostają usuwane????????????

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Komentarze pojawiają się z opóźnieniem. Nigdy nie są usuwane – chyba, że ktoś ciągle powtarza to samo (tak jak teraz), obraża innych, łamie prawo itp.

  21. Ludwik pisze:

    O kurde, dopiero teraz mowicie, ze to grzech! Co ja zrobie, jak katechetka sie dowie?! Juz widze, ze wszystko staje sie szare, swiat nie ma sensu, umieraaam! Dlaczego, dlaczego ja, juz czuje jak popadam w depresje, jak szatan rozrywa mnie na strzepki i nie mam sil zamknac tych okropnych drzwi okultyzmu! A teraz na serio. Milo sie jezdzi Profilaktycznemu, przepraszam, proboszczowi, w nowym BMW za sekstyliard zlotych z pieniedzy wiadomo kogo? No dobra nie bede sobie juz poprawial humoru. Poza tym mam zamiar zmienic wyznanie, bo to nasze polskie, jest juz tak zepsute i tak mi sie zle kojarzy, ze niedobrze mi sie robi. Chodzi o to, by nie przejmowac sie takimi komentarzami osob „opetanych przez boga”, jak to sobie nazywam. To tamten czlowiek ma problem, skoro wszedl tutaj, przeczytal cos i skomentowal w taki sposob. Nie warto sie tym przejmowac. Ja nie przeczytalem calego artykulu, wystarczyl mi poczatek, by wiedziec, ze to po prostu jakis niestabilny czlowiek i by sie tym nie przejmowac. Smuci mnie tylko, ze tacy ludzie istnieja.Wszyscy „okultysci”, robmy swoje, czynmy zlo w naszym zyciu, snijmy swiadomie, buahahaha!!!

    • Mateusz pisze:

      Bóg wcale nie „zamknął” niczego przed nami, po prostu my sami o tym wszystkim zapomnieliśmy, a obrzucanie g*wnem osób dążących do ponownego rozwoju jest co najmniej niesmaczne.

  22. Ela66 pisze:

    Arturze, dlaczego chcesz czynić zło… ??? Czy to ci sprawia przyjemność ??? Nie mówię o psikusie, coś dla hecy… tylko o krzywdzie drugiemu człowiekowi.
    Ja doznałam zła od jednego, że tak go nazwę , gnojka ( kupy łajna) . Cała rodzina cierpi z tego powodu, mimo, że mija drugi rok. Typek podobno zajmował się trochę satanizmem, a to co zrobił, twierdzi, że szatan mu kazał, potem, że to nie on zrobił itd…Dostał 25 lat, ale mu krzywda i się odwołuje. A nasz ból jest nadal wielki.

    Dlatego, lepiej zło zostawić w spokoju. Śnić o przyjemnościach, o czymś, co pomoże rozwinąć się z pożytkiem, może zrobić coś miłego dla kogoś…

    • Mateusz pisze:

      Ale gdzie jest to zło w świadomym śnieniu?
      Tam też można śnić o przyjemnościach i rozwijać się znacznie szybciej. :)

      • AVPXX pisze:

        Jakby Bóg chciał aby człowiek się szybko rozwijał to by pozwolił mu używać 100% swojej debilnej bańki, ale tak nie jest.

    • karolus pisze:

      Artur nie czyni zła, rozwija tylko talent, który Bóg dał każdemu człowiekowi a że człowiek błędnie interpretuje dobro i zło, religię, kłamstwo i prawdę to już inny problem. W każdym bądź razie podziwiam go za talent świadomego śnienia i jestem za tym, żeby KAŻDY wyznawał swoją opinię [ tylko nie obraźliwą ] na określony temat.
      Dla ludzi z zachodu zjawiska paranormalne są traktowane z pogardą, a tym czasem to te zjawiska zbliżają nas do Boga.

      • AVPXX pisze:

        Talent to coś wyjątkowego co posiada każdy człowiek ale w jakimś kierunku np maliaż typu (Leonardo da Vinci) a nie wszyscy ludzie naraz, bo śnić każdy potrafi bez wyjątku, też mogę chodzić na kursy LD, założyć stronę o LD/OOBE i sprzedawać kursy.

        • zxcvmnb pisze:

          Zgodzę się z tym że śnienie to żaden talent, ale świadome śnienie występujące nie spontanicznie, tylko po treningu już talentem jest. A żeby zrobić dobry kurs trzeba mieć doświadczenie, którego żaden kurs ci nie da.

  23. AVPXX pisze:

    (Mateusz) Taaaa jasne!!!! czytasz bibje znawco????? wiesz tak jest że człowiek przeważnie nie zapomina zła!!!! a świadome śnienie jest znane od zawsze tylko dzięki TV i radio do nas dotarła ta kultura kultyzmu, w bibli znawco!!!!!! jest jasne napisane że wszystko co jest związane ze stroną duchową czyli wchodzenie w trans i grzebanie w podświadomości jest okultne i zabronione przez boga, hah powierz że w trans wchodzimy za każdym razem gdy zasypiamy, tak to prawda ale robimy to nie świadomie!!!!!!!!!! jak pisałem powyżej że sam trenowałem LD od roku techniką WILD, ale ostatnio dziwne się czuję, cały czas mi się zdaje że jestem śledzony a w nocy przed zaśnięciem jak coś pstryknie w pokoju to zaraz włączam telefon bo mi się zdaje że ktoś jest w pokoju, wież przestałem trenować WILD ale co dziwne nadal mam codziennie spontaniczne LD (nie kłamie!!!!!) i teraz te LDeki nie są już przyjemne bo wiem że coś jest po drugiej stronie, coś złego (to jest jak zgniłe jabłko na zewnątrz jest ładne ale w środku zgniłe).
    Ja nic nie narzucam ale piszę to co jest naprawdę, przed tym żyłem normalnie i nic takiego nie miałem ale teraz starczy że przed snem przypomnę jakiś obrazek z filmu horror to już nie potrafię zasną do rana.

    • Michał pisze:

      Jak ja kocham to podejście „świadome śnienie jest znane od zawsze tylko dzięki TV i radio do nas dotarła ta kultura kultyzmu”. Tu się nasuwa pytanie-co ma radio do okultyzmu?
      Co do transu, to w trans wchodzimy bardzo często podczas dnia, podczas gdy przez dłuższą chwilę skupimy się na czymś. Zdarza się podczas czytania książek, grania na komputerze itd.
      Zakładam że wiesz że podczas stosowania WILDa pojawiają się hipnagogi, wrażenia że ktoś na ciebie patrzy to nic nadzwyczajnego. Gdy zaczniesz się tego bać, to będzie tylko gorzej, te wrażenia się pogłębią. A z racji że ubzdurałeś sobie że LD to „dzieło szatana” to nie dziw się że nie czerpiesz z tego przyjemności.

  24. Artur Hirth pisze:

    Przykro mi to mówić, ale ten czytelnik, to jakiś mega fan Natanki z poglądami 10letniego katolika. Jest to dość smutne i właśnie to mnie odpycha od takich ludzi. Jeśli tak podkreśla dobro i zło, to jak wyjaśni, że to zło uczy ludzi. Śmierć bliskich daje nam refleksje o życiu, porażki, ból i upadki dają nam siłę, wiedzę i lekcje. To strach nas motywuje. To dzieci rodzi się w bólu. Wszystko co złe, daje nam lekcje, a dobro nas psuję. Ludzie cierpiący są bardziej wrażliwi. To psychologia, ale chrześcijaństwo też ma swoje wytłumaczenie, a z tego co piszę ten ziomek, to nie ma pojęcia o tym. Piszę jak fanatyk.
    Druga sprawa, to tak jakby powiedzieć, że piwo jest złe – to teoria typowa dla idiotów. To nie piwo niszczy ludzi, tylko ludzie, co chcą się zniszczyć. Jakby nie było piwa, ani dragów. To ludzie by znaleźli coś innego i się niszczyli. Spycha winy na sny, to tak jak szukać winnych wszędzie, tylko nie u siebie. Typu, to przez rodziców, bo to wina nauczycieli itp. To jest żenada.
    Artur, jesteś super, ale nie ma się co dziwić, Artury są super :) a tak na poważnie, to gratulację, bo zrobiłeś coś, czego nie potrafią często dziennikarze po 20letach stażu. To znaczy, że potrafisz logicznie rozmawiać, przedstawiać argumenty jasno i klarownie. Bez agresji i osądów. To cenna umiejętność.

    Pozdrawiam i zapraszam na swego bloga :)

  25. Michał pisze:

    Posłuchaj, po pierwsze to uważam, że jakbyś faktycznie się tak czuł to byś nawet nie wchodził na strony poświęcone tym tematom, tylko byś wszystko rzucił w diabły. Co ma LD, trans i podświadomość do strony duchowej? Przecież to są naukowo potwierdzone zjawiska i nie mają kompletnie nic wspólnego z jakąkolwiek duchowością. Dlaczego ani Artur, ani ja ani ktokolwiek inny mimo, że praktykujemy LD nie odczuwa żadnego zła w swoim pokoju? Może dlatego że my zwyczajnie nie wierzymy w takie bzdury, a Ty wierzysz i po prostu sobie coś wmówiłeś, hm? Jak nie chcesz praktykować to nie praktykuj, twoja sprawa, nie wiem po co ogłaszasz to wszem i wobec.

    Wchodzimy w trans każdej nocy ale robimy to nieświadomie? A świadomie to już jest zło? Trans to trans, sen to sen i nie ma znaczenia, nieświadomie czy świadomie. Jak uważasz że sen i stan alpha to zło to od dziś musisz przestać spać. Powodzenia tobie życzę ;).

  26. AVPXX pisze:

    Michał) Wchodzę bo pisze komentarze i znam tą stronę już od dawna, trans ma dużo wspólnego ze sferą duchową starczy wpisać google.pl i zapytać to nic nie kosztuje!!!!! jak pisałem powyżej sam trenowałem WILD od roku i też na początku nic nie było nawet nie myślałem o tym że teraz będę w takim stanie.
    Nic nie mam do Artura on mi też bardzo dużo pomógł, ale dlaczego mam wierzyć teraz komuś kto tak samo jak ja wszystko wie o OOBE i LD z internetu i lub innych źródeł.
    Jeśli brać pod uwagę bibje a znam ją doskonale bo moja rodzina pochodzi od protestantów i co wieczór ją czytamy to tam nic nie ma na temat tego że wchodzenie w trans i grzebanie w podświadomości jest to dobre, owszem LD potwierdzono naukowo ale kto powiedział że to jest dobre i nic nie ma wspólnego ze stroną duchową, na ile wiem to nauka nigdy nie potrafiła i nie potrafi zajrzeć do serca człowieka.
    Zapytam cię stąd ty wież że wchodzenie w trans to jest dobre? Artur ci powiedział, twój internet kochany, mama, tata???? stąd Artur o tym wie (Adam Bytof) mu powiedział że jest to dobre, a skąd Adam wie bo ktoś inny mu to wcisną (i tak w kółko).
    Ja wiem jedno na początku było fajnie ale teraz już wychodzę z tego i więcej nie wracam do tego tematu związanego z LD i nic sobie nie wmawiałem!!! po prostu tak samo jak Artur lubiłem i chciałem śnić świadomie co mi się udało, nigdy gdy miałem LD nie nastawiałem się na to że spotkam NP: szatana czy CHU….. wie co, po prostu się bawiłem że snem i tyle( Artur Hirht) i nie jestem katolikiem ni prawosławnym ni protestantem po prostu wiem że Bóg istnieje i tyle na ten temat jestem takim samym człowiekiem jak ty też się bawię w gry PC i chodzę do szkoły.

    • zxcvmnb pisze:

      Widzisz, w odróżnieniu od ciebie, niektórzy myślą logicznie. Myślisz że Artur, Adam i wielu innych którzy przeżyli świadome sny bazują wyłącznie na cudzych doświadczeniach? Nie, oni poszerzają swoją wiedzę na bazie swoich a nie cudzych przeżyć.
      I tak oto zakładam że przeczytałeś czy usłyszałeś bzdurne teorie na temat LD, OBE czy medytacji, naiwnie w nie uwierzyłeś, nie zastanawiając się nawet nad tym czy mają jakikolwiek sens. Skończ więc z tymi bredniami i nie zniechęcaj ludzi do tego, co dobre.

  27. AVPXX pisze:

    Artur Hirth ) W takim razie skoro trans jest czymś co przynosi dobro, to skąd się biorą ludzie opętani przez szatana?
    Jak pisałem na początku że znam 7 osób opętanych to ci opowiem o jednej z nich.
    Jest to facet miał żonę, dzieci, ale wszystko staraćił bo dużooooo pił ale gdy przestał to zaczął regularnie trenować OOBE i Medytacje zresztą jego ojciec też był powiązany tym, w końcu ten facet dostał świra (przychodził do ludzi w nocy i ostrzegał ich że niedługo nadejdzie UFO) też twierdził że dostał to przekazanie od Cudownych istot o nieludzkim kształcie.
    Teraz aktualnie ten facet leży w (Kazachstanie w mieście Almata) w szpitalu dla ludzi nie pełnosprawnych i chorych psychicznie, nawet nie potrafi sam jeść i chodzić.
    Znam tego faceta bardzo dobrze bo kiedyś też mieszkałem w Kazachstanie i w PL jestem już od 6lat.

    • zxcvmnb pisze:

      Dla wyjaśnienia-OBE nie istnieje. To po prostu iluzja wychodzenia poza ciało. Poza tym widzę że nie rozumiesz czym jest medytacja-to nie sposób na pogawędkę z diabłem tylko wyciszenie się, oczyszczenie z nadmiaru myśli i nikomu jeszcze nie stało się przez nie nic złego.
      A podejrzewam że za UFO winny jest paraliż senny. Większość relacji ze spotkań z UFO wygląda tak samo. „Ofiary” nie mogą się ruszać, widzą obcych dokonujących na nich eksperymenty. Strach przed nimi tylko pogłębia hipnagogi. Także to nie przez szatana tylko przez niewiedzę.

  28. Michał pisze:

    Nie mów do mnie, proszę Cię, jak do chrześcijanina bo nim nie jestem i nie interesuje mnie, co jest napisane w Biblii (a skoro Ciebie interesuje czemu piszesz małą literą ;)). Poza tym mówisz, że nie pisze tam, że jest to dobre. Ale nie pisze też, że jest złe ;). A dlaczego? Ano dlatego że nie ma to nic wspólnego z duchowością ;). Adam Bytof od nikogo się niczego nie dowiedział, bo sam praktykuje. Nie mów nam, że dowiadujemy się czegoś od kogoś, bo większość, a już na pewno Artur i Adam Bytof opierają się na własnym doświadczeniu. I mówię Ci ostatni raz, że zarówno trans, jak i LD są stanami naturalnymi, które dane są nam jak ręce i nogi. Jeśli chcesz ich nie doświadczasz to nie możesz spać, a jak pewnie wiesz, to jest niemożliwe. Ja też trenuję od roku i nie odczuwam żadnej obecności w pokoju. I wydaje mi się że też powinieneś jeszcze raz przemyśleć to wszystko ,ale racjonalnie, bo twoje posty jak widzę, są przesiąknięte strachem, wręcz paniką, piszesz pod wpływem emocji a tak naprawdę wierz mi, to jest naprawdę normalne, że czasem w nocy w pokoju coś skrzypi czy trzeszczy, chociażby panele w podłodze i nie jest to sygnał, że atakują Cię hordy demonów. Jakby one istniały i chciały Ci zrobić krzywdę toby ją zrobiły a nie skrzypiały i trzeszczały. Więc przemyśl sobie to wszystko jeszcze raz ale logicznie.

  29. Wiesław pisze:

    Profilaktyczny ,chyba nosi sutanne,a to tlumaczy wszystko. moje cialo i umysł jest moją wlasnoscia. Ideałem zawsze jest to,aby kazda istota osiagała cel,dla którego wkroczyła w dane doswiadczenie.

  30. kuba pisze:

    Człowieku, opanuj isę troche. Masz zero obiektywnego podejścia do sprawy. Juz pomijając bazowanie na Biblii, której NT jest zwykłą zlepką kopii historii innych bogów greckich, rzymskich i egipskich, w ogóle nie słuchasz co mówią inni. Twoje świadome sny mogą być spowodowane tylko i wyłącznie tym, że jesteś do tego święcie przekonany. Gdybyś łaskawie złamał tą barierę dzielącą cię od normalności i fanatazmy, zobaczyłbyś, że to nei takie straszne. Jak masz te świadome sny to łaskawie wejdź sobie w nie, skup się i pomyśl przez chwilę, że może jednak sie mylisz. Spróbuj siobie wyobrazić, jak … chociażby Bóg niszy zło, które jest w twoim śnie. Może to jakoś ci pomoże, bo chyba nic innego.

  31. AVPXX pisze:

    Kuba))))1 Naucz się pisać.
    2 Nie rozumiem jak człowiek snąć świadome może być ateistą jak ty, skoro istnieje opętanie przez szatana, okultyzm to znaczy że istnieje i szatan a jeśli istnieje szatan to istnieje i Bóg.
    3 Jestem opanowany.
    4 Nie jestem fanatykiem.
    5 We snach jestem skupiony jak nikt i robię wszystko co zechcę i nie myślę o diabłach i duchach, ale jeśli jednak potrafisz czytać to pisałem że mam obawy w realnym życiu a nie we śnie.
    6 Jeśli mówisz w taki sposób o bogu to ja bym na twoim miejscu nie mówił więcej takich bzdur.
    7 Z twojego ostatniego zdania wynika to że tylko 5%przeczytałeś moich komentarzy bo nigdzie nie nie pisałem że mam stracha we śnie lecz pisałem że w realu (odróżniasz 2 rzeczy (Real i Sen)).

    • kuba pisze:

      1) Wypominanie literówek, powstałych w pośpiechu, jest trochę żałosne, ale dla cb postaram się pisać poprawnie ;) Ty też mógłbyś zacząć, jeśli łaska.
      2) Nie jestem ateistą.
      3) Pisanie pod rząd kilkukrotnych znaków interpunkcyjnych, szczególnie wykrzykników i pytajników, nie świadczy o twoim opanowaniu, wręcz przeciwnie.
      4) Nie jesteś fanatykiem? Zachowujesz się jak kompletny chrześcijański fanatyk ( na dodatek mego pogubiony w wierze…), który na dodatek nie do końca ogarnia swoją wiarę i to co w Biblii jest zapisane. Już pomijając traktowanie Pisma Świętego z małej litery, osobiście (mimo, że całej nie czytałem) nie spotkałem się tam z jasnym określeniem, iż praktyki okultystyczne są kategorycznie złe. Bo w tym momencie można by za złą obrać np. modlitwę, która jest próbą kontaktu z Bogiem, czyli niejako sferą metafizyczną.
      5) Jeżeli we śnie jesteś skupiony to nie powinieneś mieć problemu.
      6) Z tego co wiem obowiązuje wolność słowa.
      7) „teraz te LDeki nie są już przyjemne bo wiem że coś jest po drugiej stronie, coś złego”

      To nie ty napisałeś to zdanie? To w takim razie wybacz.

      plus 8. ode mnie :D – gościu, wymiatasz!

  32. Mateusz pisze:

    @AVPXX
    Spokojnie, nie za dużo wykrzykników?
    Tak się składa, że czytałem Biblię, nie całą, ale jednak. Interpretujesz Pismo Święte jak ci się podoba. Skoro tak bardzo przestrzegasz słów w nim zawartych to dlaczego nie nawołujesz do stosowania kar takich jakie stosował Bóg?
    Spokojnie o mnie się nie martw, ja też nikogo do niczego nie namawiam, prawdopodobnie i tak nie zmienisz swojego zdania, więc nie ma sensu się kłócić. Wszystko opierasz na swoim doświadczeniu i tu jest błąd.
    A to, że się boisz wynika z twoich przekonań zakorzenionych w podświadomości. Czy nie było by lepiej trochę w niej „pogrzebać” i tym samym się uwolnić? Gdzie tu grzech?

  33. Mateusz pisze:

    I jeszcze jedno. Nie wierzę we wszystko co jest napisane. Trzeba mieć swoje doświadczenie i na nim się opierać, ale nie wciskać go na siłę innym.
    Biblia nie mówi też, że chodzenie na dwóch nogach jest dobre. A może to jest złe?
    Wydaje ci się pewnie, że to zły przykład, ale wcale nie. Skąd wiemy, że trans może być dobry? Bo poznajemy to po efektach, skutkach. Nie warto wszędzie wpychać diabła i skończmy to proszę.

  34. Dawid pisze:

    Ciekawe jakby chodzić i mówić „Kościół istnieje po to by wyciągać pieniądze, jest to fabryka pieniędzy i kłamstwa” To jakby się bronił kościół… Mówili by ” nie słuchajcie go, ten człowiek oszalał, szatan go opętał” Bo najlepiej zastraszyć człowieka, człowiek zastraszony człowiek posłuszny. Nie będziesz posłuszny to piekło Cię pochłonie, nie pójdziesz do nieba. I tak jest ze wszystkim……… Ale dobrze, że nikt tak nie mówi :)

  35. AVPXX pisze:

    Mateusz))) Skąd wiemy, że trans może być dobry? Bo poznajemy to po efektach, skutkach. Nie warto wszędzie wpychać diabła i skończmy to proszę.
    )Właśnie mam teraz te swoje efekty (strach).
    )Jeśli chodzi o LD to wszystko opieram o swoje doświadczenie, czemu bym miał to opierać o dośw…. innych skoro już mam efekty swojej pracy!!
    (A to, że się boisz wynika z twoich przekonań zakorzenionych w podświadomości. Czy nie było by lepiej trochę w niej „pogrzebać” i tym samym się uwolnić? Gdzie tu grzech?)
    )Przed tym jak nie trenowałem to nic takiego nie było ale wszystko się zaczęło teraz po jednym roku praktykowania WILD.
    )Też próbowałem wejść w sen i powiedzieć sobie że ten strach jest niczym nawet go zabiłem (przywołałem drogiego siebie i przekonałem go że już nigdy nie będę się bał) ale nic z tego.
    Mateusz))) jako jedyna osoba komentująca potrafisz poprawnie wyrazić swoje zdanie a nie jak inni (plują słowami było gdzie)

  36. AVPXX pisze:

    David))) Co do kościoła to masz racje (kościół jest to jedna wielka skarbonka).
    Ale mi nikt nic nie wmawiał żebym pisał i ludzi straszył, po prostu opisuje efekty swojej pracy i do czego mnie doprowadziły.

  37. Wiesław pisze:

    : Nie ma poczatku,nie ma konca.Jest tylko zmiana.Nie ma nauczyciela ,nie ma ucznia.Jest tylko pamietanie.Nie ma dobra ,nie ma zła.Jest tylko wrazenie.Nie ma polączenia,nie ma dzielenia.Jest tylko jednosc.Nie ma radosci,nie ma smutku.Jest tylko milosc.Nie ma wiekszosci,nie ma mniejszosci.Jest tylko równowaga.Nie ma zastoju,nie ma entropi.Jest tylko ruch.Nie ma czuwania,nie ma snu.Jest tylko istnienie.Nie ma ograniczenia,nie ma przypadku.Jest tylko plan: -pozdrawiam Wszystkich.

  38. Wiesław pisze:

    Nie idz przede mna,bo może za toba nie pójdę.Nie idz za mną,bo może nie potrafie pokazać ci drogi,Idz koło mnie i bądz moim przyjacielem.

  39. Michał pisze:

    Ale strach to jeszcze żaden dowód na ataki jakichś dziwnych sił demonicznych. Może po prostu źle z tego korzystałeś a może cały czas się bałeś że coś Ci się stanie i sam do tego doprowadziłeś? Wiem że są tysiące ludzi, sam znam wielu, którzy to praktykują i są szczęśliwi. Dlaczego tylko Ciebie coś takiego spotkało? No, może nie tylko, ale na pewno jesteście w mniejszości. Dziwne nie? Myślę że to jest wystarczający dowód na to, żeby wykluczyć jakieś dziwne ataki a obwinić po prostu Twój stan psychiczny. Ja dalej uważam, że coś sobie wmówiłeś i zadziałała autosugestia.

    • AVPXX pisze:

      Mateusz)))Możesz dokładniej opisać co czujesz?
      )OK!! przypadkiem się dowiedziałem o czymś takim jak LD (paliłem w piecu gazety i przypadkiem ujrzałem artykuł o LD) na pierwszej stronie był nagłówek o technice MILD więc spróbowałem i za 1 razem udało mi się, sen trwał kilka sek 3-5 bo mnie wywaliło.
      Potem zacząłem trenować WILD przez 1rok mojej pracy i nie wyspanych nocy UDAŁO mi się trafiłem w sen będą całkiem świadomy i powiem że WILD jest najlepszą techniką BO!!!! po MILD czy innych technikach lub też LD spontaniczne jest jak wydążenie pamiętane z kilku dni lecz WILD jest jak wydążenie z przed ostatnich 5 min.
      Więc trenowałem i nadal trenuję, nawet po tym jak zacząłem praktykować LD moje życie się poprawiło pod kątem koncentracji i wyników w nauce (angielski, matma itp) ale w ostatnim miesiącu zaczęły się dziać dziwne rzeczy, budziłem się za każdym razem po 3fazie rem i czułem jakiś strach, jakby ktoś stał koło mojego łózka (nie mówię że to jakieś zło ale podczas takich pobudek czuje po prostu czyjąś obecność, i tak co noc, teraz budzę się omal po każdej fazie rem czyli przed fazą NREM po czym mam problem żeby zasnąć a więc włączam komputer i HEJA do rana i tak prawie co noc.

  40. Mateusz pisze:

    @AVPXX
    Piszmy więc jak na ludzi przystało :)
    Może cię to zdziwi, ale jestem katolikiem, doszedłem jednak do wniosku, że dopóki to co robimy nie przesłoni nam Boga, dopóty wszystko jest w porządku.

    „Właśnie mam teraz te swoje efekty (strach).”
    To jest ciekawe, mówiąc o transie mam na myśli stan głębokiego rozluźnienia i relaksu, nie bardzo rozumiem dlaczego ten strach cię prześladuje. Możesz dokładniej opisać co czujesz?

    „Jeśli chodzi o LD to wszystko opieram o swoje doświadczenie, czemu bym miał to opierać o dośw…. innych skoro już mam efekty swojej pracy!!”
    Tu masz rację, ale jesteś pewien, że to na pewno przez LD? Szamanizm i te sprawy to już co innego gdy niedoświadczony otwiera drzwi, których już nie może zamknąć, ale LD? To wcale nie jest nic nadprzyrodzonego, sam pamiętam, że świadomy sen przytrafiał i nadal przytrafia mi się spontanicznie.

    „Przed tym jak nie trenowałem to nic takiego nie było ale wszystko się zaczęło teraz po jednym roku praktykowania WILD.”
    Rok, jest dużo innych możliwych przyczyn, jednak to normalne, że LD wydaje się najbardziej podejrzane. Myślę jednak, że twój problem powstawał w twojej głowie jeszcze zanim przyszły efekty. Wydaje mi się, że to jak jesteś wychowywany (bo jednak chyba w niewielu rodzinach teraz czyta się Biblię) buduje w tobie tak mocne przekonania, że to jest złe i mimo tego, że próbujesz się uwolnić to podświadomie się blokujesz.

    Polecałbym ci książke:
    „Potęga Podświadomości” Joseph Murphy
    Nie martw się, to żaden okultyzm, a wydaje mi się, że mógłby ci pomóc.
    Nie musisz oczywiście wierzyć we wszystko co tam jest napisane, ale główną myśl warto byłoby zachować.

    • AVPXX pisze:

      Mateusz))))Hmmm….
      Spontaniczne LD mam dość często, jeśli chodzi o technikę WILD to opanowałem ją bardzo dobrze bo mogę spokojnie wchodzić do snu nad ranem albo po południu<<< najlepszy czas moim zdaniem (przychodzisz ze szkoły, zjesz sobie i do łóżka ahhh jakie to fajne).
      Owszem mój problem powstał w głowie, bo gdzie indziej? ale mimo tego strachu dalej praktykuję WILD i dodam że we śnie jest mi spokojnie i bardzo dobrze.
      Jeśli chodzi o przekonanie (to mam swoje)
      Chyba masz racje!!!! muszę spróbować wszystko ustawić na miejsce jak książki w bibliotece.

      • Nadzieja pisze:

        Żywię nadzieję, że jeszcze przeglądasz tą stronę i komentarze na niej, ponieważ mam kilka pytań i odpowiedzi.
        1. ile masz lat?
        2. czy kiedykolwiek wcześniej czułeś się obserwowany?

        A przechodząc do odpowiedzi…

        1. ja przez całe życie czułem się obserwowany (czasem mniej czasem bardziej, ostatnio prawie zerowego a nie praktykowałem jeszcze NIGDY LD tak po prostu miałem i czasem mam jest to z najprawdopodobniejszego punktu widzenia rodzaj fobii (na internecie można znaleźć stronę i fobiami) a jak nie to nie ma wytłumaczenia ale to nie przez LD radzę spędzić długie godziny zastanawiając się nad tym.
        2. częściej mi się to zdarzało jak byłem młodszy.

        Może ci to pomoże przezwyciężyć strach jeśli tak to jest dla mnie przyjemnością mieć możliwość pomocy.

        PS. polecam nie myśleć nad uczucie obserwowania zignorować je u mnie pomagało a może samo ustąpi lub sprawdzić czy w inny pokoju nadal będziesz to czuł. Mógłbym jeszcze godzinę się rozpisywać ale powinno wystarczyć. ;)

        • Kuba pisze:

          Wtrącę się.
          O ile się nie mylę to ciągłe poczucie, że jest się obserwowanym, należy do objawów urojeń ksobnych. I tak, to nie przez LD.

        • Kuba pisze:

          Przeczytałem cały wątek.
          AVPXX jest tak wychowywany, że wręcz boi się demonów. Przy praktyce WILD i spontanicznych paraliżach wrażenie bycia obserwowanym może się pojawić. Bez wątpienia są duże szanse, że w takiej sytuacji taki człowiek może to skojarzyć z demonami. Wystarczy za bardzo się tym przejąć, nie odróżnić od iluzji i może to pociągnąć za sobą machinę urojenia. To słaba psychika, a nie bezpośredni wynik LD.
          _________________________________________

          Co do przypadków osób „opętanych’ według AVPXX. Radziłbym autora, zagłębić się bardziej w historię tych osób. Fakt „praktykował medytację” i „trafił do psychiatryka”, nie jest podstawą do stwierdzania, że trans i medytacje prowadzą do opętań. To obłęd. Przykład irracjonalizmu.

          W przypadku OOBE (które notabene jest niczym innym jak snem i iluzją opuszczania ciała) odbijają się lęki i oczekiwania. Jak człowiek wierzy w UFO to rzeczywiście może tam spotkać istoty, które ostrzegą go przed UFO. I jak taki człowiek nie ma dystansu do swojego doświadczenia, brak wiedzy o śnie i brak racjonalnego myślenia to jest wysoka szansa, że będzie przekonany, że to czego doświadczył jest prawdą. Przy odpowiednim temperamencie i może to doprowadzić do tego, że będzie chciał „oświecić” ludzkość. Ludzie którzy praktykują OOBE to z reguły introwertycy (często skrajni) i tacy też ludzie często zajmują się medytacją i transem. Wśród takich też ludzi jest też największa skłonność do psychozy. TO ŻADNE OPĘTANIE!

          Miałem nawet niedawno przyjemność rozmawiać z człowiekiem z psychiką typową dla ezoteryków, który czuje energię i ma wybujałe teorie na ten temat. Jego myślenie było wręcz psychotyczne. On nie wierzył, tylko miał 100% pewność. To nie zdrowe, to wkręta umysłu. Nie ma czegoś takiego, że ty wiesz i już i możesz oświecać ludzkość. To wkręta umysłu! Takie rozmowy i obserwowanie społeczności oobenautów przekonuje mnie o tym, że wśród takich ludzi jest duża skłonność do psychoz. A medytacja to ich chleb powszedni, bo jest podstawą ich rozwoju duchowego. Choć między nami ich medytacja to pseudo medytacja tak samo jak rozwój duchowy.
          Powtarzam. To nie żadne opętania…

          Kościół gdzieś ma wiedzę o psychice ludzkiej, zapatrzony jest tylko w swoją wiarę. Jak chcesz mieć obiektywny pogląd na sprawę to doucz się o chorobach psychicznych.

  41. Wiesław pisze:

    Witam i pozdrawiam chcialem zaproponować kilku autorow,do sprawdzenia w necie. Michaela Newtona, Bruce Moen, Ksiądz-Francois Brune, Robert A.Monroe,Scott Sparrow, Courtney Brown,Piotr Janczewski, Naomi Ozaniec. To tylko niektórzy autorzy.Życze dobrej lektury i otwartego umysłu. „Otóż spodziewalismy się,że dzieki nawiazaniu”nowych”kontaktów zdobędziemy wiele odpowiedzi.Tymczasem okazało się,że każda informacja,która jest odpowiedzią na jedno pytanie,staje się punktem wyjscia dla nastepnych piedziesieciu pytań. Wobec tego doszlismy do wniosku,że lepiej ogarnąc spojrzeniem cały las,niż przyglądać się poszczególnym drzewom”.Jeszcze raz pozdrawiam i życze ciekawej lektury.

  42. Adam pisze:

    Na początku muszę powiedzieć że z częścią argumentów profilaktycznego się zgadzam, mi również wydaje się że ludzie „słabi psychicznie” faktycznie mogą mieć małe problemy z małą depresją i chcieć uciekać w świadome sny od rzeczywistości, ale dlatego ludziom chorym np. na schizofrenię nie zaleca się praktykowania świadomych snów, swoją drogą do tej pory nigdy nie przyszło mi do głowy żeby zabijać w świadomym śnie kogokolwiek, a te powtarzające się fragmenty o dobru, złu i bogu nieco mnie rozbawiły, wydaje mi się, że ten profilaktyczny może być księdzem który przypadkowo znalazł w sieci tę stronę i postanowił nawracać grzeszników a ja niestety jestem ateistą wiec z mojego punktu widzenia nie ma Dobra i Zła, są dobrzy i źli ludzie. Ciekaw jestem czy ten profilaktyczny kiedykolwiek świadomie śnił bo chyba nie miał pojęcia o czym mówi. Jeżeli w świecie realnym coś jest dla mnie nieosiągalne to czemu miałbym o tym nie śnić ?

    Plus dla Pan Artura za przejaw poczucia humoru.
    Mój znajomy Prof. Andrzej Trzyczwarteczłowieka-Bagietkafrancuska zgadza się z opinią dr Stephan’a LaBarge.
    PS: Proszę, nie usuwajcie mojego komentarza. : )

  43. Wiesław pisze:

    Wiekszosc z nas robi poważny bład próbujac zrozumieć swoje sny.Bląd polega na tym,że nie oddzielamy symbolicznego przeslania,lub samego snu,od subiektywnych reakcji we śnie.Ponownie przekonujemy się tutaj o znaczeniu ustanowienia granicy pomiedzy śniacym a światem snu.Gdy nie potrafimy tego robić.zazwyczaj interpretujemy symboliczne przesłania zgodnie z naszą subiektywną reakcją na nie we śnie.Ten błąd jest identyczny z projekcją ,czyli z tendencją do narzucania otoczeniu cech własnej osobowosci. pozdrawiam wszystkich.

  44. kuba pisze:

    Czyli należy je jak interpretować w takim razie? Tak jak sennik?

  45. Mariusz pisze:

    Profilaktyczny, jedno słowo. Loooooooooooooooooooooooooooooooooool

  46. Mariusz pisze:

    Ej, Wiesław. Chyba zaczne Cie wyznawać.

  47. Greg pisze:

    Nienawidzę dewodztwa, które mówi o grzechu, który JEST FIKCJA i narzędziem do zastraszania ludzi. kościół boi się nauki, ponieważ mądry człowiek nie daje się manipulować a kościołowi na tym zależy. Nie che mi się tego opisywać. Jestem jak najbardziej za świadomym śnieniem oraz OOBE. Ludzie, uczcie się a będziecie Panami swojego losu!!

  48. Szymon pisze:

    hmm… moim zdaniem LD nie jest grzechem… miałem świadomy sen raz bez żadnych technik … nie praktykuje go bo obawiam się że poniesie itp. OOBE to inna sprawa dla mnie czysty okultyzm ….

  49. Andrzej pisze:

    Ten tekst jest specjalnie sfabrykowany, napisany przez Janusza Jędrzejczyka- znanego w oneiro jako „oneiro”. Nie ma więc co się do tego odnosić i komentować :)

    http://www.psajko.fora.pl/offtop,11/ld-sfabrykowany-tekst,3262.html
    http://www.psajko.fora.pl/offtop,11/ld-sfabrykowany-tekst,3262.html

  50. adrian pisze:

    Witam
    Te kursy swiadomego snienia ktore Pan przedstawia na swojej stronie sa wspaniale i gratuluje stworzenia tak niezlej strony. Ale mnie zycie nauczylo ze nie mozna ufac nikomu i tak samo w tym przypadku nie ufam ani Panu ani ,,Profilaktycznemu”. Zanim zaczalem swoja przygode ze swoadomymi snami, na potege wyszukiwalem w necie informacje na temat LD- dobre i zle strony, pozytywy i negatywy. Doczytalem sie na wielu stronach, ze LD nie jest okultystyczne, jednak Oobe juz jest. Swiadomy sen nie jest grzechem jezeli nie uzyje sie go w zlych celach. Ja nie jestem jakims strasznie idealnym katolikiem ale wole sprawdzic to dwa razy zanim cokolwiek wymknie sie spod kontroli. A apropo Panskiego artykulu, troche mnie rozbawilo to kiedy Pan strasznie chcial dopiec swego, jakby Pan nie byl pewny sb samego. I jeszcze jedno- Pan przez caly czas pisal o tych okultyzmach, grzechach , dobrych stronach itd. ale ciekawi mnie styl z jakim Pan pisze te komentarze: po tym mozna latwo rozpoznac, ze NA PEWNO nie wierzy Pan w Boga. Przez caly czas w swoich komentarzach nawiazuje Pan, Panie Wojtowicz , do swiadomego snienia, oobe, grzechow itd. ale nawet Pan nie wspomnial o Bogu. Jak to mozliwe? Moze Pan zapomnial? A moze Pan nie lubi slowo ,,Bóg”? Prosze Pana, ja bardzo Pana szanuje, ale jaka mam gwarancje od ateisty, ze to co on mowi jest prawda, i czy czasem czegos NIE UKRYWA?

    • Artur Wójtowicz pisze:

      Bardzo ciekawy komentarz. Twoje podejście do sprawdzania informacji jest właściwe. Sam też lubię sprawdzać wszystko z różnych źródeł. Podobnie jest z przekazem religijnym i Bogiem. Nie opieram się wyłącznie na Biblii, bo jest ona zbyt jednostronna. Wolę czerpać wiedzę o Bogu także z innych religii.

      To co uważam na temat Boga opisałem w tym artykule:
      http://wizjoner.org/plusy-minusy-wiary-boga-mocne/

      Przeczytaj powyższy artykuł od początku do końca, a może mnie zrozumiesz.

  51. Domcia♥ pisze:

    Ja uważam, że świadome śnienie to nie grzech… Nie wiem kto to wymyślił, ale prawdopodobnie kościół. Oczywiście nie chce obrażać żadnych wieżących (ja nie jestem mega święta i może nie chodzę codziennie do kościoła ale też wieżę), ani kościoła, ake oni naprawdę doszukują się dzióry w całym!
    U mnie w szkole są dwie katehetki i je o to zapytałam… Oto odpowiedź jednej którą popieram: Pani powiedziała że to nie grzech o ile we świadomych snach nie zabija się i nie grzeszy….
    A druga nawet nie wie co to jest… Jak jej ciutke powiedziałam to się oburzyła i powiedziała że ten kto tak śni ten trafi do piekła. Super, pani xD

  52. Asuna pisze:

    Witam, wierzę w Boga, świadome śnienie i zjawiska paranormalne, uważam że to nic złego, bo skoro istnieją te pojęcia i dowody na istnienie powinno się nie ograniczać jedynie do „normalnego” świata. Dzięki świadomym snom czuję się lepiej, czerpie z nich natchnienie i pozwalają mi żyć lepiej.

Zostaw odpowiedź

Imię (wymagane):

E-mail (wymagane):

Strona www: